Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Polityka > Jak przybywa “Żydów”?

Jak przybywa “Żydów”?

Na pewno wielu z Was, drodzy Czytelnicy, spotkało się z czymś takim jak:
– Jan Kowalski – Aaron Bucholz
– Zenon Masztalski – Izaak Stolzman

itd. itp.

I pewnie zastanawialiście się, jak to się dzieje? Wszędzie Ci podli Żydzi. Zawładnęli światem, opętali nas, nie ma dla nas ratunku. I tym podobne bzdury.

To są tacy sami ludzie, jak my wszyscy.
Nie jest tak źle.
Kiedy bowiem narodziły się mit i etos żydowski?
Jak to się stało, że Żydzi rzeczywiście stali się grupą liczącą się w świecie?
Ile jest prawdy a ile fikcji w opowieściach o Żydach?
Nie na wszystkie pytania uda mi się niestety odpowiedzieć w tym krótkim tekście.

Tradycja żydowska różni się znacznie od europejskiej i azjatyckiej. Różni się też rzymskiej i wielu innych. Ale ma z kolei wspólne elementy z tradycją arabską. Otóż Żydzi nie rozpatrują świata w kategoriach chwili, tu i teraz, ale w kategoriach pokoleń. Podobnie kraje anglosaskie nie podają zarobków miesięcznie, ale rocznie. Jest to bardziej praktyczne i uczy możliwości planowania budżetu, rozwoju osobistego oraz myślenia poprzez pokolenia, poprzez życie naszych dzieci, wnuków i przyszłych pokoleń. Nie umiem sobie wyobrazić, jak u nas moglibyśmy przejść na podobny system, ponieważ system miesięczny (chwilowy, bez planowania przyszłości, życie w oszołomieniu) jest to pozostałość, jaką wcisnął nam komunizm we współpracy z germanizacją. Miało być tak, żebyśmy nie mogli myśleć o postępie, wolności, indywidualnym rozwoju itd. Jestem przekonany, że jako Polacy jakieś lekarstwo na to znajdziemy.

W tym miejscu przypomina mi się stary żart:
– Co to jest kapitalizm? – Wyzysk człowieka przez człowieka.
– A co to jest socjalizm? – Odwrotnie.

W tradycji żydowskiej bardzo ważne jest poświęcenie dla grupy, zbiorowości i praca dla tej zbiorowości. W naszej zachodniej, można powiedzieć rzymsko-greckiej tradycji, można to ogólnie porównać do koncepcji Platona, gdzie jednostka nie znaczy nic, a liczy się tylko dobro narodu i jego sukces. Wtedy oczywiście zanika koncepcja Arystotelesa (nota bene ucznia Platona), w której najważniejszy jest pojedynczy człowiek i jego dobro. Można by to też porównać do kultury organizacyjnej firm azjatyckich i amerykańskich. Tak więc w moim odczuciu, tradycja żydowska bardziej stawia na grupę, ale z pewnym promowaniem jednostek, wszakże pod warunkiem, że będzie to służyło dobru ogólnemu.

Myślę, że my Polacy też mamy podobny sposób bycia i myślenia.
Co więcej, we współczesnych czasach, z uwagi na bezpieczeństwo kraju i obywateli, gdzieś ta prywatność i indywidualność jest u nas w pewnym stopniu zastępowana poczuciem dobra ogółu, nawet za cenę skromniejszego życia. I być może nawet wyjścia z Unii Europejskiej. Nie ma takiej wartości, która by przekraczała wartości życia i wolności. I w naszych czasach jest to jak najbardziej zrozumiałe.

Żeby przejść do meritum, warto zauważyć, że w Niemczech w ostatnim czasie nasilają się ponownie tendencje antysemickie (wystarczy spojrzeć na statystyki). Równolegle nasilają się też tendencje antypolskie. I takich ataków jest tam coraz więcej. Pytanie. Kogo te same Niemcy wskazują jako kraj antysemicki? Chyba nie muszę odpowiadać. Na szczęście świat już przestaje im wierzyć. Jednak przy obecnej islamizacji Niemiec, nie należy się dziwić, że tak a nie inaczej to wygląda.

Cała polityka Niemiec, faszystowskich i współczesnych nie jest nastawiona pozytywnie do Żydów. I to od bardzo dawna. Mówiąc wprost, jest nastawiona wrogo. Podobnie ma się sytuacja, jeśli chodzi o Rosję. Pomijam fakt Żydów, którzy dali się wkręcić w te reżimy i wyrządzili oni sporo złego, i często sami są temu winni, ale jest to materiał na kilka kolejnych artykułów.

Krótko mówiąc, żeby uzasadnić zbrodnie reżimów, nazizmu, stalinizmu i inne dokonywane na Polakach i innych narodach, i w ogóle na ludziach, zaczęto wymyślać wiele różnych obejść. Znakomitą wymówką stała się koncepcja wykorzystania judaizmu, narodu wybranego i ogólnie koncepcji religijnych. Jednym z takich wybiegów było ‘tworzenie elit’ ala-żydowskich. I stąd ‘rody’ Kwaśniewskich, Balcerowiczów, Bierutów, Bugajów itp. awansowały do grona ‘żydów’. A to zwykłe kałmuki, nic więcej, co obecnie uwydatnia się aż za nadto. Później, w ramach zamieszania, zaczęto również dodawać do tej listy osoby prawe i uczciwe, powodując dezinformację. Bałagan zawsze sprzyja rządom totalitarnym.

Nie chodzi mi w tym tekście o obronę wypaczeń, których Żydzi w historii naszego kraju również się dopuścili, i jest ich moim zdaniem sporo. Niektórzy z nich. Ponieważ inni byli masowo mordowani. Ten artykuł ma na celu uwypuklenie faktu, że zarówno Niemcy jak też Rosjanie, odwracali uwagę od swoich zbrodni na Polakach, Żydach, Ukraińcach i wielu innych narodach, posługując się różnego rodzaju kłamstwami, żeby te zbrodnie ukryć, a winą obarczyć innych. Niemcy mieli ‚polskie obozy’, a Sowieci ‚Żydów’.

Zostało jeszcze sporo do opisania w tym temacie. Zapraszam do lektury kolejnych tekstów.

Portal Ludzi Sztuki
Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę