Patrząc już po upływie niejakiego czasu i po jako takim ochłonięciu i ostudzeniu atmosfery, można by się pokusić o kilka wniosków. A resztę czytelnicy będą mogli dopowiedzieć sobie sami.
- Veta uspokoiły atmosferę.
- Pokazały, że w demonstracjach nie chodzi o reformę sądów i prześledzone zostały źródła finansowania organizacji stojących za tak zwanymi 'protestami’. No i odsłoniły prawdziwe oblicze pewnej fundacji i niektórych ludzi ze 'starej wsi’.
- Obóz PiS i Prezydent mogli się dotrzeć i na nowo zacząć ze sobą rozmawiać konstruktywnie. Zakładam, że jednak cała ta sytuacja nie była zaplanowana, a przygotowane uchwały rzeczywiście zawierały błędy formalno-prawne.
- W mediach zaczęły się pojawiać przykłady osób bardzo pokrzywdzonych przez sędziów i ich wyroki, co doskonale ukazuje konieczność reform sądownictwa.
- Okazało się, że nawet do 10% sędziów może prowadzić działalność agenturalną.
- Prezydent Andrzej Duda mógł się bardziej zintegrować ze społeczeństwem i przekonać się, skąd pochodzi i kto jest Jego prawdziwym elektoratem.
- Zakończył się spór w sprawie ułaskawienia ministra Kamińskiego.
- Opozycja, podobno totalna, zaczyna 'robić w gacie’ albo nawet już niektórzy porobili – tego na razie nie będę rozwijał, dlaczego 🙂
- No i zaczyna się okazywać, że Siara i Wąski zaczynają mieć coś wspólnego z polityką 😉
Chociaż z jednej strony szkoda czasu, który mija do pełnego wprowadzenia reform w sądownictwie, bo jak na razie wymiarem sprawiedliwości raczej ciężko tę instytucję nazwać, to z drugiej strony daje się zauważyć sporo pozytywów, nawet już przy orzekaniu niektórych sędziów.
A może jednak Prezes to wszystko doskonale przewidział i zaplanował? Oczywiście we współpracy z Jego dwoma kotami.
Leave a Reply