Austria i Niemcy za odsiecz wiedeńską podziękowali Polsce rozbiorami. Niemcy za cud nad Wisłą i nie przepuszczenie bolszewizmu do nich i Europy Zachodniej podziękowały nam drugą wojną światową i wymordowaniem do spółki z Rosją prawie 12 milionów Polaków – liczę wszystkich razem, ponieważ to byli polscy obywatele. I niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że chodziło o cokolwiek innego, niż eksterminacja narodu polskiego. Francja za cud nad Wisłą podziękowała zdradą i brakiem pomocy po napaści Niemiec, pomimo podpisanego porozumienia. Za co dziękują nam Szwedzi? Ano najprawdopodobniej za pomoc polskich strażaków przy gaszeniu pożarów lasów w ubiegłe wakacje w Szwecji.
Partie chadeckie chrześcijańskie są już tylko z nazwy. Czy ktoś tam na zebraniu w ciągu ostatnich dwudziestu lat w ogóle wspomniał o Bogu, albo jeszcze czasem wspomina? Szczerze wątpię.
A za co dziękują nam ambasadorzy 53 krajów podpisując wsparcie dla tzw. „parady równości” w Warszawie i popierając włażenie z butami do naszych domów i naszych rodzin? Może za to, że nasz Papież Jan Paweł II ewangelizował cały świat? Z włażeniem do domów, to się koncepcyjnie nawet prawie udało – z wymianą mebli chciano nam zaaplikować wręcz prawie dożylnie LGBT (lesbijki, geje, biseksualiści, transseksualiści). W sumie całkiem kreatywny pomysł, prawda? Tyle, że u nas Polsce „prawie” robi różnicę.
To po co to pitolenie o wierze, o holokauście Żydów, o niedyskryminowaniu mniejszości? A kto wymyślił deklarację Sztokholmską, gdzie ci wszyscy „wykluczeni i dyskryminowani” wymieniani są jednym ciurkiem? A no właśnie. Ciekawe.
Niewielu wie, jak ocaleni z obozów koncentracyjnych Żydzi byli nazywani w Izraelu. W kraju, który miał się stać ich ojczyzną, a ci co ocaleli żyli tam przeważnie w skrajnej nędzy, a raport na ten temat opublikowało jakiś czas temu BBC. Wiecie Państwo jak nazywano tych ocalałych?
- Mydła!
I tak nazywali ich współbracia Izraelczycy, Aż się człowiek zaczyna zastanawiać, jak to możliwe. Czy Polak mógłby tak nazwać kogokolwiek? Mnie sie to po prostu w głowie nie mieści.
Tak więc na koniec, mimo dość futurystycznego przekazu, dzisiaj mój przekaz jest taki, że Szwecja nie będzie nam właziła do naszych domów z meblami ani w kolorach LGBT, ani ze stołami w kształcie SS.
Zdjęcie: pxhere.com
Leave a Reply