Coraz więcej firm znika z rynku. Eksperci ostrzegają: To dopiero początek. Rząd Tuska rezygnuje z kluczowych inwestycji i uderza w polski biznes.
Z danych opublikowanych na portalu money.pl wynika, że w czerwcu aż 39 polskich firm ogłosiło upadłość – o 62,5 proc. więcej niż w maju i aż o połowę więcej niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku. Co więcej, rozpoczęto 407 postępowań restrukturyzacyjnych, co oznacza rosnącą skalę problemów w polskiej gospodarce. Tymczasem rząd Donalda Tuska zamiast wspierać rodzime przedsiębiorstwa, pogłębia kryzys, realizując politykę korzystną głównie dla interesów niemieckich.
Niepokojące dane – fala niewypłacalności
Tylko w pierwszym kwartale 2025 roku niewypłacalność ogłosiło 1969 firm, co stanowi wzrost o ponad 20 proc. rok do roku. Największe problemy dotykają sektory przemysłowe, handlowe i budowlane – te same, które najbardziej odczuwają skutki wysokich cen energii, niestabilnych przepisów i rosnących kosztów pracy.
Jak wskazuje były Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw Adam Abramowicz, liczba upadłości rośnie nieprzerwanie trzeci rok z rzędu, a tempo tego wzrostu dramatycznie przyspiesza. – Jeśli rząd nie podejmie natychmiastowych działań, Polacy mogą ponownie zmierzyć się z problemem masowego bezrobocia – ostrzega.
Niemiecki kierunek Tuska. Polska gospodarka na bocznym torze
Rząd Donalda Tuska rezygnuje z kluczowych projektów infrastrukturalnych i strategicznych inwestycji, które mogłyby pobudzić polską gospodarkę, takich jak rozbudowa portu kontenerowego w Świnoujściu, przekop Mierzei Wiślanej, czy budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zdaniem wielu ekonomistów te decyzje nie są przypadkowe – uderzają one bowiem bezpośrednio w konkurencyjność Polski względem Niemiec i służą utrzymaniu przewagi Berlina na rynku europejskim.
Zamiast wzmacniać niezależność energetyczną i gospodarczą kraju, warszawski rząd wpisuje się w politykę klimatyczno-gospodarczą UE, która coraz częściej jest wykorzystywana przez państwa zachodnie jako instrument nacisku i konkurencji. Utrzymanie systemu ETS, brak realnej walki z rosnącymi kosztami energii oraz forsowanie regulacji takich jak 4-dniowy tydzień pracy, ozusowanie umów zleceń i podnoszenie płacy minimalnej ponad poziom inflacji – to wszystko pogarsza sytuację polskich firm.
Eksport do Niemiec się kurczy – kolejne uderzenie
Do kryzysu gospodarczego dokłada się też pogarszająca się kondycja gospodarki niemieckiej. Wg ekspertów, firmy eksportujące towary i usługi za Odrę odnotowują gwałtowny spadek zamówień. Polska, silnie uzależniona od niemieckiego popytu, nie otrzymuje obecnie wsparcia w dywersyfikacji rynków, ponieważ rząd Tuska wciąż prowadzi politykę podporządkowaną dominującej pozycji Niemiec w UE.
– Rząd nie tylko nie wspiera rodzimych firm, ale aktywnie zniechęca je do działalności. Dąży do tego, by Polska stała się tanim zapleczem produkcyjnym dla Berlina – bez własnych ambicji i bez niezależności inwestycyjnej – komentuje jeden z analityków rynku.
Czy grozi nam fala bezrobocia?
Eksperci ostrzegają, że jeżeli obecna polityka się utrzyma, upadłości mogą stać się codziennością, a znikające firmy pociągną za sobą miejsca pracy. – Jeśli rząd nie porzuci ideologicznych pomysłów i nie zdejmie biurokratycznego kagańca z przedsiębiorców, wkrótce Polska może doświadczyć regresu gospodarczego na skalę niewidzianą od lat – alarmuje Abramowicz.
Jan Ptasznik
Źródła: money.pl, ISBnews, wPolityce.pl