Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Felietony > Bronisław ‚Adrian’ Komorowski

Bronisław ‚Adrian’ Komorowski

Tak zwana totalna opozycja postanowiła kontynuować gierki słowne i kampanię polityczną opartą na technikach PR-owych z poprzedniej epoki, w których do perfekcji doszedł rząd PO/PSL. Myślę, że nawet przebili PRL. Całość tych działań oczywiście zawiera odpowiedni ‚imidż’ z wszelakimi tego konsekwencjami, a więc męska prezencja Ryszarda Petru, zęby Grzegorza Schetyny, okulary i fryz Michała Szczerby, ‚niewinną buzię’ myszki agresorki Kamili Gasiuk-Pihowicz i wiele innych. Trzeba przyznać, że cała akcja jest dość dobrze przemyślana i wielowątkowa. Zaangażowano też kilka firm marketingowych i sporą rzeszę speców od tegoż marketingu, i to nie tylko politycznego, co da się zauważyć i po treściach i po sposobach działania. Wykorzystywane są najnowsze badania naukowe w zakresie PR-u i reklamy, techniki manipulacji i wpływania na podświadomość. Wykorzystywane są szerokie znajomości i ‚fundacje’ do ‚ruchów społecznych’ i blokowania prawicowych i katolickich stron na FB. I…. I jest tylko jeden kłopot – to wszystko nie działa.

Jak zawsze w takich przypadkach logicznym wydaje się postawienie pytania: dlaczego?

Można by się tu pokusić o stwierdzenie: wiem, ale nie powiem, bo po co im pomagać. Ale … myślę, że warto o tym napisać, bo już i tak jest po jabłkach i tzw. opozycji już nic nie pomoże, nie wrócą do władzy. Ani ulicą, ani zagranicą. Z czego się bardzo cieszę. Dlaczego? Ulica to nie w Polsce, a zagranica, co bardzo celnie zauważył prof. Legutko – ‚mają ich za szmaciarzy’. Co prawda zostały naruszone tzw. interesy niemieckie. Ale wcześniej, dla jasności, zostały zabrane własności polskie. Cały błąd polegał tu na tym, że Niemcy w swojej pazerności zaczęli, mówiąc slangiem, jechać i po USA, i po Wielkiej Brytanii, Grecji. I nawet po Rosji i Chinach. I ciężko szukać kraju, po którym nie jechali. Gdy się weźmie pod uwagę krzywą Gaussa to wszystko wcześniej czy później osiąga ten punkt szczytowy, po którym jest już tylko droga w dół. Tak dokładnie stało się i tym razem. Ktoś gdzieś powiedział, wystarczy.

Całego tego układu bronił układ sędziowski, który był swój dla swoich, jak się wysłowił Donald Tusk, ‚żeby ludziom w platformie żyło się lepiej’. No i w końcu coś pękło. Dlaczego? Bo można żyć ideologią. Ale tylko do momentu, gdy zaczyna być pusto w garnku, gdy widzi się, że w kraju ‚demokratycznym’ są równi i równiejsi. A Polak i Polacy od wieków nigdy tego nie akceptowali i raczej nie zaakceptują.

Dlaczego Bronisław ‚Adrian’ Komorowski?

Jak zawsze w takich sytuacjach – temat zastępczy.
No i udało mu się zawetować (między wchodzeniem na krzesło w parlamencie Japonii i przemówieniem na Jasnej Górze – albo odwrotnie) aż … 4 ustawy.

Portal Ludzi Sztuki
Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę