Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Polityka > Sędzia czy minister? Prezydent stawia Żurkowi sprawę jasno

Sędzia czy minister? Prezydent stawia Żurkowi sprawę jasno

Waldemar Żurek, jeden z najgłośniejszych przedstawicieli tzw. sędziowskiego aktywizmu i niedawny kandydat Donalda Tuska na ministra sprawiedliwości, znalazł się w niezwykle niezręcznej sytuacji. Jak wynika z informacji medialnych, prezydent Andrzej Duda nie zamierza powołać Żurka na stanowisko ministra, dopóki ten nie zrzeknie się funkcji sędziego. Sam zainteresowany miał być zaskoczony, że nie można łączyć tych dwóch ról — co wydaje się zaskakującym niedopatrzeniem w przypadku osoby o takim doświadczeniu publicznym.

Pałac Prezydencki postawił sprawę jasno: obowiązujące przepisy nie przewidują wyjątków. Ustawa o ustroju sądów powszechnych jednoznacznie zabrania łączenia funkcji sędziego z inną funkcją w administracji rządowej. Oznacza to, że Żurek musi podjąć decyzję — albo pozostaje sędzią z immunitetem i przywilejami, albo zrzeka się wszystkiego, by wejść do Rady Ministrów.

Problem polega jednak na tym, że decyzja może mieć dla Żurka bardzo poważne konsekwencje. Z chwilą rezygnacji z urzędu sędziego traci on immunitet, który dotychczas chronił go przed ewentualnymi postępowaniami. W sytuacji zaostrzenia konfliktu politycznego po zmianie władzy i wciąż obecnych napięć wokół wymiaru sprawiedliwości, taki ruch może się dla niego okazać ryzykowny – czytamy.

Według źródeł zbliżonych do otoczenia rządowego, Żurek miał zorientować się dopiero niedawno, że jego nowa nominacja może go kosztować więcej niż zyska. Tymczasem prezydent Duda nie ma zamiaru naginać prawa ani dla Żurka, ani dla żadnego innego członka ekipy Donalda Tuska.

Cała sytuacja obnaża więc brak koordynacji po stronie koalicji rządzącej oraz możliwe napięcia między kancelarią premiera a Pałacem Prezydenckim. Próba wprowadzenia do rządu kontrowersyjnego i silnie upolitycznionego sędziego może teraz zakończyć się fiaskiem. O ile sam Żurek nie podejmie decyzji o odejściu z zawodu, o tyle jego polityczna kariera może zakończyć się zanim się w ogóle zaczęła.

Trudno nie zauważyć też wymiaru symbolicznego tej sprawy. Żurek był twarzą środowiska sędziowskiego, które w ostatnich latach stawiało się ponad polityką i broniło niezależności sądów. Teraz jego własne ambicje mogą zmusić go do porzucenia tej pozycji – i zderzyć się z rzeczywistością politycznej odpowiedzialności.

W tym rozdaniu to nie Waldemar Żurek rozdaje karty. I chyba właśnie zaczyna to rozumieć.

Blanka Skierkowska

Źródła: x.com, dorzeczy.pl, Konstytucja RP

Podobne

W górę