W znamienną datę 22 lipca Marcin Meller na swoim profilu na Facebooku umieścił wpis, w którym podsumowywał i wylewał żale z powodu przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborów prezydenckich. Pisze o swoich emocjach i frustracjach, ale też trafnie analizuje.
Napisał m.in.:
- obudziłem we wtorek i nie chciało mi się z łóżka zwlec. Poczucie łomotu było wręcz obezwładniające. A było tak blisko! Ej, kolego, wcale nie było blisko, prawie pół miliona głosów to nie jest żadne blisko. Wpierdol to wpierdol, ogarnij się. Dobra, ogarnę się, zacznę od umycia zębów. I patrząc w lustro, zacząłem myśleć o Końskich. A może Trzaskowski powinien tam pojechać i wejść w paszczę Kurskiego? Kiedy decyzja się ważyła, byłem przeciw.
Wyraża też podziś dla Jacka Kurskiego:
- Ludzie TVP ze stanu wojennego, sam Jerzy Urban, mogliby buty czyścić Kurskiemu i jego szemranemu towarzystwu.
Dość celnie podsumowuje bezwład obozu Trzaskowskiego i całej opozycji totalnej już po ogłoszeniu wyników:
- Teraz, jak słyszę o niesamowitej mobilizacji, fantastycznej walce z całym aparatem państwa i nieograniczonymi funduszami przeciwnika zajumanymi z publicznej kasy, kiedy dobrzy ludzie mówią o wyniku ponad możliwości, i tak, o obronionym pierdolonym honorze, to mam ochotę komuś w mordę strzelić.
Dalsza część tej TVN-owskiej produkcji rozegrała się wczoraj, kiedy w programie „Drugie śniadanie mistrzów” prowadzonym przez Mellera. Gościem redaktora TVN był dziennikarz Dariusz Rosiak. Ten w jasny sposób i z uznaniem chwalił rząd, premiera Morawieckiego i polską delegację za bardzo skuteczne negocjacje budżetu EU.
Rosiak powiedział:
- Nie traćmy rozumu. Jeżeli za coś krytykujemy, to krytykujmy przynajmniej za coś, co powinniśmy krytykować. To, co udało się uzyskać na szczycie Morawieckiemu i w ogóle delegacji polskiej, to jest ogromny polski sukces. To jest ilość pieniędzy, których nigdy w Polsce nie było
Meller nie mógł tego na spokojnie znieść, a że – jak pisze we wspomnianym wyżej wpisie na FB – jest „pacyfistą, w dodatku osłabionym po chorobie”, to zostało jedynie popicie takiego komentarza łykiem wody.
Rosiak mówił dalej na temat marnotrawstwa środków unijnych i znów pochwalił Polskę i polski rząd:
- W Polsce się nie rozkrada pieniędzy unijnych. W Bułgarii się rozkrada pieniądze unijne. Czy ktoś słyszał o problemie praworządności w Bułgarii? Bo ja jakoś nie słyszę, żeby była głośno mowa na ten temat. Mówimy cały czas o Polsce i Węgrzech, bardzo słusznie zresztą, że mówimy, ale korupcja nie jest polskim problemem
Dodał też:
- Rozdawanie pieniędzy i robienie z pieniędzy unijnych kiełbasy wyborczej nie istnieje jako problem w Polsce. Nie mówimy, że to zostanie przeznaczone nie wiadomo na co, bo wiadomo na co będzie to przeznaczone. Te mechanizmy co prawda jeszcze nie są ustalone, ale za chwilę będą i nie będzie można tych pieniędzy przeznaczyć, tak samo jak w tej chwili jak się będzie pieniądze na budowę drogi z Warszawy do Olsztyna, to nie można tego dodać ludziom w Pułtusku, żeby głosowali na PiS
Prowadzacy musiał się wody napić 🙃 https://t.co/fcmZrGlbRS
— Oskar Hejka (@Oskar_Hejka) July 26, 2020
Ciekawe jak długo po tym wszystkim dziennikarz TVN będzie dochodził do siebie i czy oby tylko na szklance wody się skończy?
jp/facebook/twitter/swp
zdjęcie: tt/tvn24