Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Bezpieczeństwo > Walka z Kościołem w Polsce. Komu na tym zależy?

Walka z Kościołem w Polsce. Komu na tym zależy?

  • Jeśli przyjdą zniszczyć ten Naród, zaczną od Kościoła gdyż Kościół jest siłą tego Narodu”
    Ks. Kard. Stefan Wyszyński

Równie dobrze można byłoby użyć sformułowania „rozdzielenie państwa od kościoła”, ale u nas zaproponowany tytuł ma zupełnie inny wydźwięk i całkowicie inne znaczenie. Chodzi bowiem o to, że bardzo mocno promowane są przez „niektóre kręgi” hasła o rozdzieleniu Kościoła od Polski i Polski od Kościoła. Kto to proponuje i dlaczego komuś na tym tak bardzo zależy? Dla sporej części z Państwa, jestem o tym przekonany, nie stanowi to większej tajemnicy. Niemniej warto o tym pisać i mówić i uczyć uczulać nasze dzieci i innych Polaków. Tak samo, jak należy zwracać uwagę na to, że na przykład taksówkarze, lekarze, różnej maści eksperci i inne grupy zawodowe mające dostęp do kształtowania opinii publicznej – o czym już pisałem jakiś czas temu – mogą wpływać na opinię społeczną i robić zamieszanie. Najczęściej takie działania widoczne są przed każdymi wyborami.

Tak więc, jeśli podejdziemy do tego historycznie, to w zasadzie od przyjęcia przez Polskę chrztu, wiara chrześcijańska i kościół katolicki stały się nieodłączną częścią naszej kultury i naszego życia społecznego. Rzym chciał sobie w ten sposób podporządkować Polskę. Trochę przez Niemcy. Nie udało się to, ale nowa wiara przyjęła się na tyle dobrze, że Bogurodzica była przez jakiś czas naszym hymnem narodowym.

Idąc dalej, obrona Częstochowy i odparcie Potopu Szwedzkiego, były możliwie dzięki ogromnej wierze naszych przodków. A po utracie niepodległości i rozbiorach, to kościół i wiara trzymały Polaków razem i dawały nadzieję na odzyskanie niepodległości i wolność. Nasi zaborcy i najeźdźcy doskonale wiedzieli, że Kościół, wiara i wartości spajają nasz naród i stanowią o jego sile. Dlatego próbowano ją wykorzenić, a Polaków rusyfikować i germanizować i nawet narzucać inną wiarę albo zabraniać wierzyć. Zamiast zapłaty pieniędzmi płacono pod zaborami alkoholem, bo upity i nieświadomy człowiek zapomina o Bogu, zapomina o wartościach, o ojczyźnie, a w konsekwencji traci własną tożsamość. Taki był cel – wykorzenić naszą polską tożsamość.

To jest oczywiście bardzo duży skrót, a jak wygląda to w naszych czasach? Gdzieś pod płaszczykiem nowoczesności i poglądów lewicowych, promowane są wartości dewiacyjne, niszczące struktury społeczne. A więc niszczące tożsamość. Czy kluczem do zrozumienia intencji tych propagatorów są tylko pieniądze? Osobiście uważam, że i pieniądze i władza. Bardziej władza, a pieniądze są im potrzebne tylko jako środek do osiągnięcia tego celu.

Czasy rewolucji październikowej przypominają o próbach rozdzielenia państwa od kościoła w Rosji. Czym to się skończyło? Na miejsce rosyjskiej cerkwi weszła ideologia komunizmu i zbrodni. Komunizm i zbrodnia stały się w sowieckiej Rosji religią. I tak jest do dzisiaj. Putin i jego ideolog Aleksander Dugin nic w tym do dzisiaj nie zmienili, pomimo że teoretycznie przywrócili Rosjanom cerkiew. Tam ona służy tylko i wyłącznie umacnianiu systemu totalitarnego.

A jak było w Chinach? Bibliotekarz z wykształcenia, Mao Tse Tung, postanowił pójść za przykładem Związku Sowieckiego i stworzył dokładnie to samo. Mordy i przemoc stały się nową religią w Chinach. Obecnie jest tak samo, pomimo tego, że Chiny próbują się promować jako kraj demokratyczny.

W Europie Zachodniej zaczęto promować laicyzację i tzw. „nowoczesny wyzwolony styl życia”, pozbawiony zasad moralnych i etycznych u nas znany jako Owsiakowe „róbta, co chceta”. I nagle ni stąd ni zowąd zaczęli napływać islamscy imigranci. Młodzi, zdrowi, wysportowani i często wyszkoleni zabójcy. Jaką szansę obrony miały francuskie fircyki albo niemieckie ciapy? Absolutnie żadnej. Dopiero z czasem zaczęli się organizować, ale obecnie jest tam tyle napływowej ludności z afryki oraz muzułmanów, że Francja stoi przed naprawdę bardzo dużym niebezpieczeństwem. Rodowici Francuzi zaczęli się organizować często dlatego, że Polacy pokazywali im, że nie można się godzić na to, co urzędnicy Unii Europejskiej każą im robić.

Dlaczego Hitler i Stalin w Katyniu i obozach koncentracyjnych w pierwszej kolejności wybijali księży, oficerów i inteligencję? Bo oni byli po pierwsze wykształceni, a po drugie byli ludźmi wierzącymi, katolikami, protestantami czy ogólnie chrześcijanami. To właśnie była elita naszego kraju. Dlaczego niektóre społecznośći chronią dzieci i starców? Też już o tym pisałem. Ponieważ z dzieci odrodzi się społeczeństwo, a starcy przekażą mądrość i doświadczenie. Dokładnie tak samo rzecz się ma z warstwą społeczną, jaką jest inteligencja oraz z procesem przekazywania i nauki wiary. To właśnie wiara, tradycja i inteligencja stanowią o naszej sile. Nawet jeśli nie do końca wierzymy we wszystko, co jest nam w tym wszystkim w Kościele przekazywane, to właśnie te trzy elementy – wiara, inteligencja i tradycja – stanowią o naszej tożsamości i sprawiają, że możemy być i czuć się Polakami.

Nie mamy się co oszukiwać, że można żyć bez wartości. Nie jest to po prostu możliwe. Więc jeśli zanika jednak religia lub ideologia, to w jej miejsce pojawia się inna. Tam gdzie znikają kościoły, jak na przykład w Niemczech, to zastępują je burdele. Dosłownie. Mówi o tym bardzo precyzyjnie ks. prof. Dariusz Oko, który spędził wiele lat w Niemczech.

Dlaczego więc niszczy się rodzimą religię w danym państwie? Otóż wynika to ze strategii prowadzenia wojny przeciwko danemu krajowi, co bardzo dokładnie i precyzyjnie opisał w „Sztuce Wojny” chiński strateg, mędrzec i generał Sun Zi. Żeby dane państwo osłabić, a następnie je podbić, najpierw należy je zdemoralizować i osłabić. Dzisiaj ta strategia jest stosowana szerzej do wielu społeczeństw i krajów jednocześnie.

Komu w takim razie zależy, żeby zniszczyć wartości, religię i kościół w Polsce? Odpowiedź jest dokładnie taka sama i nie ma tu żadnych rewelacji. Na tym zależy tylko i wyłącznie wrogom Polski. Można się sprzeczać i dyskutować nad kształtem religii i kościoła w Polsce, nad tym, że księża niestety często nadużywają swojej pozycji i często bardziej im zależy na finansach niż na ludziach. Kościół i wiara w Polsce natomiast są nieodłącznym elementem naszej kultury i tożsamości. Są spoiwem tego wszystkiego co nas łączy. I ta łączność musi trwać i będzie trwać.

jp/wp
zdjęcie: pixabay.com

Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

W górę