Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Bezpieczeństwo > Rosja przegrała na szczycie OPEC+

Rosja przegrała na szczycie OPEC+

Grupa producentów ropy naftowej OPEC+ uzgodniła po dwóch dniach rozmów, że utrzyma w lutym i marcu limit wydobycia surowca. Część członków kartelu zmniejszy produkcję, zaś Rosja i Kazachstan – nieznacznie zwiększą. Ale ropy na rynek i tak wpłynie dużo mniej, bo Arabia Saudyjska dobrowolnie ograniczy wydobycie. Moskwie nie udało się więc przekonać partnerów do zwiększenia produkcji przez kartel. Rosjanie będą mogli to zrobić u siebie, ale w nieznacznym stopniu, i będzie to dwa razy mniej, niż chcieli. Inny niepokojący sygnał dla Moskwy jest taki, że była ze swymi postulatami niemal osamotniona. I jeszcze jedna zła wiadomość dla Rosji: decyzja OPEC+ i Rijadu to dobre wieści dla amerykańskich firm łupkowych. Przypomnijmy, że idąc wiosną 2020 roku na cenową wojnę Rosja argumentowała to również chęcią zniszczenia amerykańskiego rywala.

Saudyjczycy nalegali na utrzymanie obecnych limitów lub zmniejszenie wydobycia surowca z obawy o znaczny spadek popytu wywołany drugą falą pandemii. Nadpodaż ropy oznaczałaby spadek jej ceny. Rosjanie natomiast chcieli zwiększenia wydobycia. Po dwóch dniach przeciągających się negocjacji (4-5 stycznia) Arabia Saudyjska zdecydowała się dobrowolnie zmniejszyć wydobycie surowca o dodatkowe 1 mln baryłek dziennie, podczas gdy Rosja i Kazachstan nieznacznie je zwiększą. To oznacza, że w lutym i marcu Arabia Saudyjska będzie wydobywać 8,125 mln baryłek dziennie – tak mało produkowała w 2009 roku. Rosja i Kazachstan będą mogły w lutym-marcu zwiększyć produkcję o odpowiednio 65 000 i 10 000 baryłek dziennie. Delegacje z tych krajów postulowały dwa razy większe kwoty: 131 000 i 20 000 baryłek. Rynek zareagował na decyzję OPEC+ entuzjastycznie. Notowania ropy w Londynie i Nowym Jorku osiągnęły maksymalny poziom za 10 ostatnich miesięcy – odpowiednio 53,76 dolara za baryłkę oraz 50,11 dolara za baryłkę. Nowe ustalenia to zwycięstwo saudyjskiego ministra energii. W grudniu książę Abdulaziz bin Salman nie zdołał przekonać kartelu do utrzymania dotychczasowych ograniczeń i w efekcie w styczniu mamy wzrost wydobycia w OPEC+ o 500 000 baryłek dziennie. Tym razem większość członków kartelu stanęła po stronie Saudyjczyków, blokując propozycję wicepremiera Rosji Aleksandra Nowaka o kolejnym poluzowaniu rygorów i zwiększeniu w lutym wydobycia o następne 500 000 baryłek dziennie. Widać, że każdy kolejny szczyt OPEC+ pokazuje coraz większy spór między dwoma nieformalnymi liderami kartelu, co wynika z tego, że już od dłuższego czasu Moskwa i Rijad mają inne cele. Saudyjczycy martwią się, że zbyt wczesne poluzowanie ograniczeń i większa ilość surowca na rynku mogą zaszkodzić jego odbudowie, tym bardziej, że wciąż czyhają zagrożenia, np. możliwości następnych fal pandemii. Rosja bardziej zaś przejmuje się tym, żeby na samoograniczaniu się OPEC+ nie korzystali rywale, przede wszystkim USA.

Tekst w całości ukazał się na stronie
https://warsawinstitute.org/pl/rosja-przegrala-na-szczycie-opec/
zdjęcie: pixabay.com

Podobne

W górę