Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Dziecko > Byli eSBecy szkolą LGBT z nadania warszawskiego ratusza. Destrukcja to w końcu ich specjalność!

Byli eSBecy szkolą LGBT z nadania warszawskiego ratusza. Destrukcja to w końcu ich specjalność!

W programie #Jedziemy redaktor Michał Rachoń przedstawił historię byłej agentki SB Jolanty Gontarczyk i jej męża. Gontarczyk prowadzi fundację Pro Humanum, która szkoli i propaguje LGBT, a z urzędu miasta Warszawa otrzymała już niebagatelną kwotę wsparcia bo prawie 2 mln złotych.

Jolanta Gontarczyk, TW „Panna” oddelegowana była m.in. do inwigilowania ks. Franciszka Blachnickiego, była także jedną z ostatnich osób, która widziała duchownego przed jego tajemniczą śmiercią.

Redaktor Rachoń w swoim programie postawił takie pytanie:

– Czy najlepszymi nauczycielami „różnorodności” są agenci komunistycznej bezpieki, która w swoim arsenale walki z demokracją stosowała inwigilacje, zabójstwa i trucizny? Dlaczego tacy ludzie dostają od Trzaskowskiego milionowe dotacje na swoją działalność?

Tymczasem Rafał Trzaskowski zafundował sobie objazdówkę po Polsce i próbuje przekonywać Polaków do swoje pro-polskości. Warto więc w tym momencie przypomnieć, że to on właśnie był współautorem pierwszej interpelacji przeciwko Polsce w Parlamencie Europejskim. Sprawa wydał się zupełnie przypadkiem, kiedy dociekliwy internauta sprawdził, kto był pierwszym autorem przesłanego pliku tekstowego. Oczywiście był nim nie kto inny jak Rafał Trzaskowski.

Wracając jednak do byłych SBków, to warto nadmienić, że byli oni szkoleni w destrukcji i demontażu polskości w każdej postaci. Takimi działaniami zdecydowanie jest propagowanie LGBT i wszelkich odmian genderyzmu, seksedukacja w szkołach oraz propagowanie innych zboczeń.

Trzaskowski natomiast w swoich wojażach po naszym kraju unika pytań o LGBT, a nawet jednego z dociekliwych pytających usunęła jego ochrona.

Może się więc okazać, że „Sok z Buraka” to tylko małe co nieco w porównaniu z profesjonalistami, jakimi są byli eSBecy, jeśli tacy oczywiście są wynajmowani i opłacani przez warszawski ratusz. I to w dodatku za pieniądze z naszych podatków. W końcu byli oni szkoleni do walki ze wszelkimi przejawami polskości.

W tym momencie wypada tylko na koniec stwierdzić, że głosujący na tego typu indywidua i szkodniki, jakim dla przykładu jest Rafał Trzaskowski, to bez kozery powiem, że to stado baranów z kompleksem sztokholmskim. To stado baranów jest prowadzone jak lemingi i łykają absolutnie wszystko jak pelikany.

jp/tvp.info/swp
zdjęcie: yt/gazeta polska vd/tvp info

Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

W górę