Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Dziecko > Betonowanie elektoratu lewicy czy próba odwołania ministra edukacji?

Betonowanie elektoratu lewicy czy próba odwołania ministra edukacji?

Platforma Obywatelska od razu po swojej przegranej z PiS i Zjednoczoną Prawicą ogłosiła ustami Grzegorza Schetyny, że będzie „opozycją totalną”, co należałoby tłumaczyć raczej jako „totalne betonowanie elektoratu” albo „maksymalne okopywanie się na swoich pozycjach”. Wszystko tylko i wyłącznie po to, żeby zatrzymać przy partii tą najbardziej pozbawiony samodzielnego myślenia część społeczeństwa.

Ta część jest także skażona czymś, co można określić „nie lubię PiS bo nie lubię PiS”. A dlaczego nie lubię? Bo nie lubię? Itd.

Okazuje się, że PO i SLD mają oprócz lewackich poglądów i anty-wartości oraz niemieckiego sznytu walki z wolnym Kościołem, ani od-niemieckim ani od-cerkiewnym, mają podobny model prowadzenia biznesu. Model ten pochodzi z głębokiego kolesiowskiego komunizmu. Platforma chciała organizować swoje konferencje w Lidzbarku Warmińskim w hotelu, który jest kojarzony z obecnym posłem PO i jednym z liderów tej partii w tamtym regionie, Jackiem Protasem. Z kolei SLD organizowało swoje imprezy w hotelu, gdzie w zarządzie spółki zasiada żona lidera tego ugrupowania Włodzimierza Czarzastego.

Może i polscy rodzice nie są rychliwi w ocenach działań poszczególnych polityków i ugrupowań i ich szkodliwych działań pod kontem rodzin i dzieci, ale w naszych genach po tylu latach niewoli, zaborów, walk partyzanckich i konspiracji mamy chyba w końcu już wykształcony ten instynkt samozachowawczy, który pozwala nam przeżyć. Miejmy nadzieję.

Tym razem jak się okazuje Lewica chce złożyć wniosek o odwołanie ministra edukacji – jak zapowiedział w Radiu Plus Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy – ponieważ „Niszczył polską szkołę, nie umiał doprowadzić do dobrego jej zabezpieczenia, pokazują to kolejki pod szkołami i pod przedszkolami”. Dalej oczywiście brak jakichkolwiek konkretów i jest tylko mowa o zbieraniu podpisów pod petycją.

Na czym polega ten szwindel?

Otóż w moim przekonaniu Lewica, co by nie mówić, posiada inteligentnych i dobrze wyszkolonych polityków, zorientowała się, że jednak polskie społeczeństwo może być nawet lewicowe i antyPiSowe, ale nie pozwoli krzywdzić własnych dzieci i rodzin, a to przecież niosą ze sobą ideologia gender i organizacje LGBT. A właśnie „wartości” promowane przez gender, LGBT i inne tym podobne ideologie i organizacje znajdują się w programie lewicy.

Taki zabieg ze strony Lewicy ma moim zdaniem na celu dwa elementy. Po pierwsze, partia chce sprawdzić, podobnie jak wcześniej PO, ile ma „zabetonowanego” elektoratu, a po drugie Lewica doskonale wie, że po rekonstrukcji rządu Ministerstwo Edukacji najprawdopodobniej zostanie wchłonięte pod Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i obecny minister edukacji przestanie pełnić swoją dotychczasową funkcję. I co wtedy? Czy politycy Lewicy ogłoszą sukces, że minister edukacji odszedł? To działanie – jak już widać wyraźnie – jest zupełnie pozbawione sensu.

Jak więc z tego wynika, Lewica – w moim przekonaniu – ma głównie na celu sprawdzenie stałości elektoratu. Tym bardziej, że ich wyrazisty przedstawiciel Adrian Zandberg, na razie odszedł odstawkę, a później najprawdopodobniej odejdzie do lamusa. Włodzimierz Czarzasty przecież nawet na kandydata na prezydenta się nie nadaje, a Roberta Biedronia już sprawdzono – też się nie nadaje.

jp/swp
zdjęcie: yt/robert biedroń

Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

W górę