Posłanka PO popisała się kolejny raz. Umieściła zdjęcie dziecka rannego w wyniku walk w Syrii jako rzekomy atak Narodowców na czeczeńską rodzinę w Polsce.
W związku z tym pojawia się kilka podstawowych pytań:
- czy jest to świadome działanie?
- jeśli jest to świadome działanie, to z własnej inicjatywy czy na zlecenie?
- jeśli na zlecenie, to czyje?
- czy posłanka Gajewska mogłaby uczciwie udokumentować jak się dorobiła majątku, który posiada?
Niestety, ale działania jakich się dopuszcza, stawiają ją w coraz gorszym świetle. Najpierw stręczenie Prezesa Kaczyńskiego w sejmie, teraz umieszczanie oczywistego kłamstwa w strefie publicznej. Czy może ma to służyć cały czas propagowaniu ostrej wersji islamu w Polsce? Co z kolei miałoby się wpisywać w niemieckie kompleksy niemożności rozlokowania imigrantów w Polsce? Czy, dalej, ma to być wyraz niemieckiego buntu przeciwko usamodzielnianiu się Polski? Bo proces ten przecież cały czas trwa.
Cały ten obraz bardzo wyraźnie wpisuje się w politykę historyczną Niemiec:
- ’polskie’ obozy,
- jeśli nie polskie to nazistowskie,
- tłumaczenie polityki Niemiec jako polityki Unii Europejskiej.
Czy może są jeszcze inne powody i należy postawić dodatkowe pytania?
Leave a Reply