Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Polityka > Ludzie bezdomni – byli funkcjonariusze, politycy, żołnierze

Ludzie bezdomni – byli funkcjonariusze, politycy, żołnierze

Nie będzie to tekst o książce Stefana Żeromskiego, chociaż oczywiście niektóre skojarzenia same się cisną na usta. Osobiście bardzo lubię czytać jego książki, a tę przeczytałem chyba trzy razy. Sporo fragmentów czytałem wielokrotnie, medytując prawie jak Biblię. Wyobrażałem sobie, że jak doktor Judym poznaję mentalność ludzi, o których dalej piszę. Taką chyba mamy cechę narodową, że lubimy myśleć, zastanawiać się i medytować. Podobnie miałem z Panem Tadeuszem, Przedwiośniem i wierszami Asnyka. Norwid, mimo bezsprzecznej wielkości, jakoś nie był w moim stylu – może na emeryturze do tego dojrzeję.

Pisząc ten tekst mam w na myśli tych, którzy opuścili Polskę z wielką misją wyprzedania jej do końca, a z Polaków zrobienia niewolników, co zakładał plan Balcerowicza (czytaj: Sorosa i zależnego od niego profesora Sachsa), o czym już pisałem w artykule ‘Genialny plan Balcerowicza’ i o czym znakomicie opowiadał profesor Witold Kieżun. Mam na myśli również tych, którzy w Polsce czują się źle i próbują twierdzić, że brakuje tu demokracji. Oczywiście, w zależności od przyjętej koncepcji filozoficznej, albo pryzmatu przez który się patrzy na otaczającą nas rzeczywistość, można udowodnić w zasadzie wszystko i przekonać prawie każdego. Warto jednak zwrócić uwagę, że jest ‘prawie’ i ‘prawie’ i że w logice polskiej, to się zupełnie nie spina.

Dlaczego mówię i piszę o ludziach bezdomnych? Zacznę od Biblii. Naród wybrany przemierza kulę ziemską i nie może sobie znaleźć miejsca, ponieważ ktoś gdzieś kiedyś popełnił grzech i próbował wmówić Bogu, że jest poddanym ludzi. Do dziś jest to powszechne, bo każdy z nas w jakimś stopniu chce się postawić w miejsce Boga i decydować o całym świecie. Bardzo wielu już próbowało – Aleksander Wielki, Neron, Stalin, Hitler. A obecnie – Putin, Merkel, Macron, Timmermans i sporo innych ukrytych za nimi wszystkimi. Jak zawsze jest tylko jeden kłopot – my i oni odejdziemy, On pozostanie, pozostanie ziemia.

Czytałem maszynopis książki, nie wydanej jeszcze, o beneficjentach i ofiarach poprzedniego systemu. Miałem możliwość uczestniczenia w procesie jej oceny językowej, spójności logicznej i zrozumieniu dla przeciętnego Kowalskiego. Jaka jest jej wartość? Są to wywiady z autentycznymi funkcjonariuszami, często bardzo oddanymi sprawie. Wywiady są w pełni anonimowe, co dodatkowo wzmacnia jej przekaz i nadaje wymiar głębokiej tajemnicy. Żołnierz powinien służyć ojczyźnie bez względu na zamiany polityczne. Cała masa z nich odeszła ze służby, w tym wielu na własne życzenie. Błędy w szkoleniu? Czy może zaplanowane działanie tych, którzy ich szkolili? Czy też zwykły defekt natury ludzkiej? A może nie powinni nazywać się żołnierzami? A może nie powinny nazywać się Polakami? A może Panowie … po głębokiej hipnozie … uda się Wam wybudzić do realu i zrehabilitować i stanąć po stronie Polski? Nie życzę Wam, żebyście wychodzili na tym, jak obecnie wychodzi były prezydent Lech Wałęsa.

Mamy więc już trzy grupy ‘ludzi bezdomnych’. Czas na kolejną. A tych grup jest jeszcze kilka rzecz jasna. Witold Gadowski, którego cenię, wypowiadając się w jednym z Jego komentarzy tygodnia, mówi o tym, co lewackość zrobiła lewicy. O tym, jak w lewicowe organizacje, walczące o równość i prawa człowieka, została wprowadzona wypaczona mentalność. O tym, jak na siłę zaczęto szukać kolejnej płci, sztucznej emancypacji kobiet (a od początku kobieta jest równa mężczyźnie a mężczyzna kobiecie, przynajmniej u Słowian) i innych paranoicznych koncepcji, które osłabiały spójność poszczególnych społeczeństw, aż owe społeczeństwa stały się słabe i bezbronne. Na czym z kolei korzysta między innymi islam, ale o tym w jednym z kolejnych artykułów.

Jak się na to wszystko spojrzy z pewnego dystansu, można powiedzieć z lotu ptaka, na przykład bociana, bo to jest fajnie polskie, to zaczyna się odnosić wrażenie o schizofrenizacji życia społecznego. Dla nie znających tego typu terminów, słownik medyczny podaje, że “Schizofrenia jest chorobą psychiczną charakteryzującą się utratą kontaktu z rzeczywistością (należy do grupy psychoz). Chory wytwory choroby traktuje jak rzeczywistość i nie chce uwierzyć, że nie są one prawdziwe i im więcej o nich mówi (marzy) tym bardziej w nie wierzy”.

Podsumowanie ciśnie się więc samo.
Jacyś zaślepieni władzą ludzie próbują na stwarzać świat, który oni sami wymyślają i w niego wierzą i chcą, żebyśmy my w nim żyli pod ich dyktando. Wmawiają nam, że Polska chce wyjść z Unii Europejskiej, jak na przykład Stefan Niesiołowski, który otrzymał Złoty Krzyż Bundeswehry (http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/niesiolowski-dostal-krzyz-bundeswehry-internauci-pytaja-czym-sie-zasluzyl,473241.html). Każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że gdzie jest biznes i są pieniądze, tam nie ma wojny. Czy pan Niesiołowski o tym nie wie? W takim razie, czego się nauczył przez tyle lat pracy w polityce?

Takich bzdur jest cała masa:

  • brak demokracji w Polsce,
  • odbieranie praw kobietom o decydowaniu o własnym ciele – o tym piszę jeden z kolejnych artykułów o kłamstwach i manipulacjach, jakie się robi w tym względzie – a niech feministki próbują mi coś zarzucić, wątpię, żeby były w stanie mnie przekonać,
  • minister Macierewicz agentem rosyjskim – bardzo interesujące, bo gdyby nim był, to z całą pewnością by o tym pisali, żenujące,
  • homoseksualizm prezesa Kaczyńskiego – nawet nie będę pisał, szkopka co najmniej.

Tych alternatywnych rzeczywistości jest cała masa. Mają one jedną wspólną cechę, nie istnieją w realnym, pozytywistycznym świecie, w którym czasem warto zastosować metodę szkiełka i oka, kiedy jacyś nieodpowiedzialni ludzie próbują nam grać na emocjach.

Przez wiele lat próbowano nam wmawiać, że Polska to taka epoka romantyzmu, bujania w obłokach. Żeby im było łatwiej wrócić na ziemię, to warto przypomnieć jak działała husaria i jak była szkolona. I jak to pamiętają w pokonanych krajach. Na pewno nie ma to nic wspólnego z romantyzmem.

Portal Ludzi Sztuki
Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę