Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Aborcja > „Jaki świat stworzymy dziś, w takim będą żyć nasze dzieci”. Wywiad z Pauliną Matysiak autorką książki „Igrzyska Śmierci”

„Jaki świat stworzymy dziś, w takim będą żyć nasze dzieci”. Wywiad z Pauliną Matysiak autorką książki „Igrzyska Śmierci”

Już niedługo będzie można przeczytać trzecią część książki „Igrzyska Śmierci” Pauliny Matysiak, czyli Twojego autorstwa. Jesteś pisarką i autorką wielu e-booków rekomendowanych m.in. przez Stowarzyszenie Inżynierów Polskich, Stowarzyszenie Centrum Młodzieży Arka, Wyższą Szkołę Handlową, niezależnych recenzentów, blogerów, dziennikarzy, ekonomistów, ale też piszesz jako redaktorka na nasz portal.

Na swojej stronie autorskiej piszesz o sobie: „Gdy wysłałam pierwszą powieść do wydawnictw okazało się, że jest ciekawa, ale nikt nie chce publikować nieznanych twórców. Zaczęłam brać udział w warsztatach literackich, lokalnych eventach i publikować w sieci. Dziś selfpublishingu nie zamieniłabym na żadną sławę – mam grupę stałych czytelników, nie muszę być politycznie poprawna, pisać pod odbiorcę masowego czy linię wydawniczą. Mogę w pełni realizować własne pomysły pozostając wolną, niezależną i zachować umiarkowaną anonimowość”. 

Jaki podtytuł będzie miała trzecia część Twojego opracowania z cyklu „Igrzyska Śmierci”?

To będą „Kulisy kampanii w USA, czyli ostateczne starcie tytanów o losy ludzkości”. Poniekąd ta część wynika z pozostałych. Pierwsza publikacja z 2015 roku pt. „Igrzyska Śmierci – Wojna Cywilizacyjna i Nowy Porządek Światowy” dotyczy pierwszego etapu wojny hybrydowej, z którą obecnie mamy do czynienia. Chodzi o katastrofę humanitarną, którą wywołali w Europie Niemcy. Druga część powstała niedawno. Publikację można znaleźć pod nazwą „Igrzyska Śmierci – Etap II. Fikcyjna Pandemia i Rządy Marionetkowe”. Jak sama nazwa wskazuje, opisuję tam drugi etap wojny hybrydowej, czyli obecną sytuację geopolityczną. Część trzecia jest już gotowa i czeka na akceptację i ewentualne poprawki redakcyjne.

Dlaczego akurat wybory w USA są dla Ciebie takie ważne, że zasłużyły na podtytuł „Starcie tytanów o losy ludzkości”?

Chodzi o ostateczny rozkład sił na arenie międzynarodowej. Globaliści chcą upadku państw narodowych, zagłady sporej części ludzkości oraz wprowadzenia kast społecznych. Na drugiej szali sił, które mogą wygrać mamy możliwość obnażenia światowego spisku globalistów i przywrócenie ostatecznych czasów pokoju i prawdziwej wolności. Joe Biden, okrzyknięty prezydentem bezprawnie i jedynie przez media, chce kontynuować pandemiczną histerię. Obecny i nadal prawnie urzędujący prezydent Donald Tramp natomiast walczy z globalną mafią farmaceutyczną oraz szpiegowaniem obywateli i ogólnie ludzkości przez firmy związane z branżą medialną, informatyczną i portale społecznościowe, które często działają na zlecenie Światowej Organizacji Zdrowia. Ogólnie – tak to widzę – walczy w obronie normalnego świata, konserwatywnych wartości i ogólnie ludzkości, bo przecież giganci, którym wchodzi w drogę nie działają tylko w Ameryce.

A nie boisz się poruszać tematów, które powszechnie uchodzą za teorie spiskowe i w zasadzie automatycznie są ośmieszane przez media mainstreamowe?

Tak i nie. Nie jestem osobą rozpoznawalną na ulicy, więc jeśli ktoś ma szydzić to z internetowego odpowiednika mojej osoby, a nie bezpośrednio ze mnie. Internet można zawsze odłączyć i się nie przejmować. Chociaż głupie komentarze i zaczepki zawsze można potraktować jako komplement. Skoro kogoś zdenerwowałam i skłoniłam do dyskusji to znaczy, że robię coś ważnego. Pozytywne tym bardziej. Na ulicy to może kilka razy ktoś mnie rozpoznał, gdy kilka lat temu brałam udział w eventach organizowanych przez poetę Adriana Szarego. To były bardzo miłe spotkania. Teraz, tak jak wszyscy, siedzę w domu i się nie wychylam. Nie pozwala na to nasza rzeczywistość. Niestety.

Czemu uważasz, że pandemii nie ma?

Uważam, że ma charakter polityczny i została wykreowana przez media, które są na usługach banków, big farmy oraz ogólnie rzecz biorąc globalistów. Oczywiście nigdy nie powiedziałam, że koronawirusa nie ma lub że nie istnieje. Istnieje. To fakt. Wielu ludzi zachorowało. Nie jest to jednak taka skala, jaką kreują media. Studiowałam komunikację społeczną i pracowałam jako dziennikarz więc nieco się orientuję jak działają mechanizmy propagandy, IV władza czy V kolumna. Już sami lekarze alarmują, że pandemia to fikcja niszcząca służbę zdrowia, bo zamiast leczyć poważne przypadki, to traktuje się je po macoszemu, a wszystko skupia się na szukaniu choroby bezobjawowej. To jest paranoja. Testy PCR, których używa się do szukania tej bezobjawowej choroby, służą przecież do namnażania materiału do badań, a nie do diagnostyki. Właśnie do tego zostały stworzone i nawet ich wynalazca Karry Mullis wyraził się jasno, że nie nadają się do wykrywania wirusów. Testów PCR używa się, aby przekonać opinię publiczną, że panuje pandemia. Ponadto przebadanie Słowaków dla przykładu testami antygenowymi udowodniło, że nie ma żadnej pandemii. Zresztą, podobna sytuacja była podczas epidemii żółtej febry. Świat został podzielony na bogaczy i „ozdrowieńców” mogących uczestniczyć w życiu społecznym oraz niewolników i biedotę. Certyfikaty covidowe Gatesa właśnie do takich podziałów prowadzą oraz, o ile wejdzie ten plan w życie, doprowadzą do zamykania ludzi na powrót w gettach. Ale mam nadzieję, że to się nigdy nie wydarzy.

Jan Ptasznik, który obecnie zajmuje się redakcją Twojego opracowania zdradził, że opisujesz realia III Wojny Światowej, która Twoim zdaniem już się rozpoczęła.

Oczywiście. Tak naprawdę porządek unijny i jego system został zakwestionowany już 11 września 2001 roku w momencie ataku terrorystycznego na dwie wieże Word Trade Center. Wówczas zniszczone zostały symbole Nowego Jorku i potęgi gospodarczej USA. To zakwestionowało bezpieczeństwo społeczeństw budowanych na zasadzie tolerancji i wolności. Jednak jako datę rozpoczęcia III Wojny Światowej podałabym 22 września 2015 roku, kiedy ministrowie spraw wewnętrznych państw UE w Brukseli podjęli decyzję o rozlokowaniu fali imigrantów na terenie Europy. Decyzja nie została podjęta jednomyślnie i państwa podzieliły się w tej kwestii, a zamieszki i zamachy terrorystyczne, które były skutkiem tej decyzji stanowiły kolejny etap zniszczenia starego systemu. Zresztą zobaczmy jak wyglądało życie przeciętnego Europejczyka 10 lat temu i jak wygląda teraz. Mogliśmy podróżować, uprawiać sporty, spotykać się z przyjaciółmi. Nie popadaliśmy w histerię ilekroć komuś skoczyła temperatura do 37 czy 37.5 stopni. Dziś boimy się powietrza, nie możemy podróżować, zostaliśmy pozamykani w domach jak w gettach. Ludzie tracą pracę i możliwość zarobku. A po ulicach chodzą dzieciobójcy upominający się o legalną aborcję, dewastujący pomniki i propagujący nazistowskie symbole. Trzeba być ślepym, albo żyć w jakieś bańce informacyjnej, by nie widzieć, że to są elementy wojny hybrydowej.

O czym jeszcze będzie można przeczytać w najnowszej części?

Dużo osób boi się przymusowych szczepień, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że wspierając środowiska LGBT czy femi-nazistowskie ugrupowania jak „Strajk Kobiet”, albo po prostu tolerując to, tak naprawdę przyczyniamy się do wspierania przemysłu aborcyjnego, czym dostarczamy budulec między innymi do rakotwórczych szczepionek. Kilku lewackich dziennikarzy, w tym na przykład kolega z którym kiedyś pracowałam w jednej redakcji, poinformowało mnie już, że jak nie chcę im pomagać w promowaniu strajku kobiet, to żebym chociaż nie przeszkadzała bo to mnie nie dotyczy. Niestety, ale to dotyczy wszystkich. Pomijając zwykłą ludzką empatię i moralność osób, które zowią się obrońcami zwierząt, a ludzkie życie i cierpienie bezbronnych dzieci mają za nic, to wspieranie przemysłu aborcyjnego wpływa na zdrowie całego społeczeństwa. Niestety, ale ciała abortowanych dzieci, co jest straszne i przerażające, dodawane są też do kosmetyków, jedzenia czy popularnych napojów. To już jest kanibalizm i trzeba z tym walczyć. Pojawi się też kilka innych ciekawych faktów, na które mam nadzieję uda się zwrócić uwagę osób decyzyjnych, które być może coś doczytają, sprawdzą i skłoni ich to do refleksji i być może zrozumieją, po której stronie ostatecznie chcą walczyć. Po stronie kast społecznych i cywilizacji śmierci, czy też po stronie cywilizacji życia i pokoju. Bo jaki świat stworzymy dziś, w takim będą żyć nasze dzieci, wnuki i przyszłe pokolenia.

Kreujesz się na osobę pro life, ale śledząc Twój dorobek literacki widzimy, że pisałaś też horrory i zajmowałaś się tematami związanymi z psychotroniką, magią i okultyzmem. Jak to uzasadnisz?

Przyznam, że przestałam pisać ostatnią powieść, bo uznałam, że jest zbyt drastyczna. A prawie skończyłam. Opisałam w niej eksperymenty genetyczne na ludziach w sposób bardzo realistyczny. Wzorowałam się na opisach jak naziści znęcali się nad ludźmi podczas II Wojny Światowej oraz inspirowałam obecnym podziemiem eksperymentalnym i przemysłem transplantologicznym, gdzie istnieje bardzo duży czarny rynek handlu ludzkimi narządami, a człowiek jest traktowany jak samochód albo jakaś maszyna, w której się wymienia zużyte części. Choć w założeniu chciałam pokazać, jak ludzie potrafią być okrutni i żeby ktoś zwrócił na to uwagę i tego zakazał, to jednak uznałam, że jest to na tyle straszne, że nie powinnam tego obrazowo opisywać w powieści. Chociaż dzisiejsza rzeczywistość, gdzie zdemoralizowani nastolatkowie przyrównują mordowanie dzieci do jedzenia sushi jest równie makabryczna. Przyznaję też, że kiedyś mocno interesowałam się tematyką magii i okultyzmu i może właśnie dlatego znam symbolikę i wiem do czego to dąży. 

Do czego w takim razie prowadzi zajmowanie się okultyzmem?

Prowadzi to tylko do zła i nie powinno mieć miejsca w naszym rzeczywistym świecie. Strajk Kobiet dla przykładu wykorzystuje symbolikę okultystyczną, ale to nie prowadzi do niczego dobrego nawet dla tych osób, które trzymają transparenty. Tak jak bohaterowie moich powieści często kończyli tragicznie, gdy zbyt mocno dotykali czarnej magii, bo to ciekawi i wciąga, ale nie prowadzi do niczego dobrego, tak nawet śledząc historię można to zauważyć chociażby na przykładzie Thule, Hitlera czy Himlera. Osoby zajmujące się magią zostały wykorzystane przez Hitlera i Niemców, a potem, gdy zrobili już swoją pracę, zostali zabici. Tak samo dziś faszystowskie ugrupowania wykorzystują kobiety zachęcając je do strajków i propagowania cywilizacji śmierci. A to zemści się potem na strajkujących, gdy ich dzieci wychowane w taki sposób będą strajkować w imię eutanazji rodziców. Ci ludzie również są ofiarami ideologii i nawet tego nie widzą. Chociaż może część z nich już to dostrzegła bo strajki się kończą. Dodam też, że nie potępiam gejów i lesbijek, ani nawet osób z piorunkiem na profilu, bo część moich koleżanek czy znajomych niestety bierze w tej akcji udział. Potępiam natomiast ideologię gender oraz organizacje LGBT, które wykorzystują i niszczą ludzi. Potępiam wszelkie przejawy faszyzmu, nazizmu, neomarksizmu oraz promowanie tych ideologii i ruchów.

Kiedy będzie gotowa trzecia część Igrzysk Śmierci i gdzie będzie można przeczytać to opracowanie?

W zasadzie już skończyłam. Czekam tylko na akceptację i sugestie poprawek proponowane przez Jana Ptasznika, który zrobi korektę, a potem szybki projekt okładki i gotowe. Póki co zachęcam do przeczytania wcześniejszych części. Pierwsza część w 2015 roku publikowana była na portalu Wolna Polska Roberta Brzozy, a nawet na zagranicznych portalach. Druga, ta z tego roku o fikcyjnej pandemii, powstała we współpracy z portalem Strefa Wolnej Prasy i właśnie na tym portalu jest dostępna. Oprócz tego wszystkie moje książki i e-booki można pobrać na mojej stronie autorskiej oraz Oficynie Wydawniczej 2010. Najnowsza część pt. „Igrzyska Śmierci III – Kulisy kampanii w USA czyli ostateczne starcie tytanów o losy ludzkości” pewnie będzie dostępna w najbliższych dniach na portalu Strefa Wolnej Prasy.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Dziękuję i pozdrawiam czytelników.

Zdjęcie: yt/forum film poland

Michał Nil
Redaktor - nowoczesne technologie, gospodarka, kultura

Podobne

W górę