Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Firma > Wystąpienia publiczne – dlaczego ich nie lubimy?

Wystąpienia publiczne – dlaczego ich nie lubimy?

Przemówienia publiczne, autoprezentacja, przemowy, prezentacje – ilu z nas lubi przemawiać przed tłumem? O tym, jak mało jest chętnych do stania na środku sali, najlepiej wiedzą uczniowie szkół średnich i studenci. Dlaczego jako młodzi, i nieco starsi, nie lubimy występować przed ludźmi?

Wystąpienia publiczne – wina szkoły

Ostatni gwizdek, by się czegoś nauczyć to V rok studiów. Później już nie będzie czasu, chęci i możliwości, by dokształcić się w jakiejś dziedzinie. Im jesteśmy starsi, tym mniej znajdujemy czasu na naukę, która niestety zaczyna kosztować. Dlatego, jeżeli chcemy nauczyć się, jak dobrze przemawiać do ludzi, powinniśmy zrobić to w szkole. Niestety, polski system edukacji jest pod tym względem daleko „w polu”. Nie tylko nie ma przedmiotu „wystąpienia publiczne”, ale i nie dzieje się to zbyt często na lekcji. Ile jest okazji, by powiedzieć coś przed całą salą? Wiersz na języku polskim, jakiś dialog na języku obym i odpowiedź przy tablicy. Gdzie ta ostatnia nie ma wiele wspólnego z typowym wystąpieniem publicznym. Ciężko mówić o nauce, gdy jesteśmy zmuszeni do odtwarzania czyichś słów. Nie tylko nie ma w tym własnej inwencji twórczej, ale także zainteresowania. Ilu uczniów może żywo interesować się „Panem Tadeuszem” i twórczością Adama Mickiewicza, by wygłaszać z prawdziwym zaangażowaniem „Litwo, Ojczyzno moja…”? Raczej niewielu. Do braku wystąpień publicznych, dochodzi jeszcze jeden aspekt – stres. Przemówienia publiczne w szkole są na ocenę. Większości uczniów zależy na tym, by otrzymać w miarę przyzwoitą ocenę, więc stresują się, że jeżeli coś pomylą lub zapomną, to grozi to otrzymaniem słabszego stopnia.

Sztuka wystąpień publicznych – co zrobić, by ją polubić?

Zostając wciąż w temacie szkoły, jakie zmiany musiałyby w niej zajść, by młodzi ludzie polubili, albo chociaż się nie bali, wystąpienia publiczne? Najbardziej pożądane byłoby wprowadzenie przedmiotu pod nazwą „sztuka wystąpień publicznych” lub „szkolenie z autoprezentacji”. Zresztą, nazwa jest nieistotna, ważniejszy jest sens tego przedmiotu. W ramach nauki, uczniowie uczyliby się jak przemawiać do zebranego grona osób. Mówiliby o tematach, które ich interesują a nie nauczyciela. Ciężko jest mówić dobrze o czymś, o czym się nic nie wie. Jednak to zostaje w strefie marzeń, dlatego należy samemu odbyć szkolenie z autoprezentacji.

Szkolenie z autoprezentacji na własną rękę

Wystąpienia publiczne można polubić, trzeba tylko po pierwsze, przełamać strach przed nimi, po drugie – opanować swój język. Strach i stres paraliżują nasz język, przez co przemówienie z reguły się nie udaje. Dlatego warto poszukać trenera, który zajmuje się wystąpieniami publicznymi na co dzień. Jednym z nich jest Adam Grzesik, który jest nie tylko przedsiębiorcą, ale i nauczycielem, który przekazuje swoim uczniom wiedzę z różnych dziedzin. Jest on mentorem, który organizował nie jedno szkolenie z autoprezentacji, więc ma spore doświadczenie w tym zakresie. Naszym zdaniem, skorzystanie z pomocy osoby, która wie na czym polegają przemówienia publiczne, to najlepszy sposób na ich opanowanie.

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę