Rok szkolny 2026/2027 rozpoczął wdrażanie nowej podstawy programowej w przedszkolach oraz klasach I i IV szkół podstawowych. Reforma ma być rozszerzana na kolejne roczniki w następnych latach.
Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach rozpoczął się kolejny etap reformy programowej. Nowa podstawa obowiązuje w wychowaniu przedszkolnym oraz w klasach I i IV szkoły podstawowej. Pozostałe roczniki w okresie przejściowym uczą się według dotychczasowych zasad, a zmiany mają obejmować kolejne klasy sukcesywnie.
Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawia reformę jako odejście od nadmiernego nacisku na zapamiętywanie treści na rzecz praktycznego wykorzystania wiedzy. W dokumentach programowych mocniej wyeksponowano kompetencje językowe, matematyczne, cyfrowe i społeczne, a także pracę projektową i łączenie treści z różnych przedmiotów.
Nowy ramowy plan nauczania zwiększa liczbę godzin edukacji wczesnoszkolnej i daje dyrektorom większą pulę godzin do wykorzystania na rozwijanie podstawowych kompetencji uczniów. Reforma zakłada także stopniowe wprowadzanie nowych rozwiązań w starszych klasach i szkołach ponadpodstawowych.
Dla uczniów klas I i IV oznacza to korzystanie z podręczników przygotowanych do nowej podstawy programowej. MEN wskazuje również na większe znaczenie informacji zwrotnej, praktycznych doświadczeń edukacyjnych i rozsądnego korzystania z technologii. W przedszkolach podkreślono ograniczanie narzędzi ekranowych do sytuacji uzasadnionych dydaktycznie.
Ważnym elementem zmian jest sposób rozumienia efektów uczenia się. Reforma zakłada, że szkoła ma nie tylko przekazywać wiedzę, ale również rozwijać umiejętność działania, współpracy i podejmowania odpowiedzialności. W praktyce może to oznaczać więcej zadań wymagających samodzielnego rozwiązywania problemów i pracy zespołowej.
Co zmienia się w nauce
Dla nauczycieli oznacza to konieczność dostosowania planów pracy oraz materiałów. Szkoły mają wdrażać nowe rozwiązania etapami, dlatego przez kilka lat w jednym budynku będą funkcjonować równolegle różne podstawy programowe. To zwiększa znaczenie organizacji pracy szkoły i komunikacji z rodzicami.
Reforma nie kończy się na roku szkolnym 2026/2027. Harmonogram zakłada rozszerzanie nowych podstaw na kolejne klasy podstawówki, a następnie na szkoły ponadpodstawowe. Zmiany w formule egzaminów mają nastąpić później, po przejściu pełnego cyklu nauki przez uczniów objętych nowymi zasadami.
Dla rodziców najbardziej praktyczne jest dziś sprawdzenie, czy dziecko należy do rocznika objętego nową podstawą. W klasach innych niż I i IV zasadnicza część programu pozostaje jeszcze według wcześniejszych regulacji.
Zmiana podstawy programowej będzie widoczna także w sposobie oceniania codziennej pracy ucznia. Resort kładzie większy nacisk na informację zwrotną i wykorzystywanie wiedzy w praktyce, choć szczegółowe rozwiązania nadal zależą od nauczycieli i szkolnych zasad oceniania. Dla rodziców oznacza to potrzebę śledzenia nie tylko stopni, ale też informacji o tym, z czym dziecko radzi sobie dobrze i jakie umiejętności powinno jeszcze rozwijać.
Okres przejściowy może być wymagający organizacyjnie, ponieważ nauczyciele uczący równoległe roczniki będą korzystać z różnych dokumentów programowych i podręczników. W szkołach podstawowych szczególnie istotne stanie się planowanie pracy zespołów przedmiotowych oraz wymiana materiałów między nauczycielami. Reforma ma charakter wieloletni, więc jej rzeczywisty efekt będzie można ocenić dopiero po kilku latach, kiedy nowe zasady obejmą większą część uczniów.
Jak szkoły wdrażają reformę
Istotne będzie też to, jak nowe założenia przełożą się na codzienną lekcję. Sama zmiana dokumentu programowego nie gwarantuje bardziej praktycznego nauczania. Potrzebne są materiały, przygotowanie nauczycieli i czas na pracę projektową. Dlatego pierwsze miesiące reformy będą w dużej mierze okresem uczenia się nowych metod także przez szkoły. Dopiero praktyka pokaże, które rozwiązania sprawdzają się najlepiej i gdzie potrzebne będą korekty organizacyjne.
W kolejnych miesiącach istotne będą także pierwsze sygnały z placówek dotyczące obciążenia nauczycieli oraz dostępności materiałów. Reforma programowa może dobrze wyglądać w dokumentach, ale jej powodzenie zależy od tego, czy szkoły mają warunki do spokojnego wdrażania nowych metod. Różnice między dużymi miastami a mniejszymi ośrodkami mogą być tu znaczące, zwłaszcza jeśli chodzi o dostęp do szkoleń i pomocy dydaktycznych.
W kolejnych miesiącach istotne będą także pierwsze sygnały z placówek dotyczące obciążenia nauczycieli oraz dostępności materiałów. Reforma programowa może dobrze wyglądać w dokumentach, ale jej powodzenie zależy od tego, czy szkoły mają warunki do spokojnego wdrażania nowych metod. Różnice między dużymi miastami a mniejszymi ośrodkami mogą być tu znaczące, zwłaszcza jeśli chodzi o dostęp do szkoleń i pomocy dydaktycznych.
Dla rodziców ważne będzie przede wszystkim obserwowanie, jak reforma działa w praktyce, a nie tylko w dokumentach. W pierwszych miesiącach mogą pojawiać się różnice między szkołami w tempie wdrażania nowych metod, sposobie korzystania z materiałów i organizacji pracy. Nie każda zmiana musi być od razu widoczna w podręczniku czy planie lekcji. Część reformy dotyczy sposobu prowadzenia zajęć, łączenia wiedzy z różnych dziedzin i częstszego wykorzystywania zadań, w których uczeń musi coś wyjaśnić, zastosować albo samodzielnie zaplanować. To wymaga czasu zarówno od dzieci, jak i od nauczycieli.
Dobrym rozwiązaniem jest regularny kontakt z wychowawcą i nauczycielami przedmiotowymi, szczególnie wtedy, gdy dziecko przechodzi do klasy objętej nowymi zasadami. Zamiast koncentrować się wyłącznie na liczbie sprawdzianów czy ocenach, warto pytać o sposób pracy na lekcji, wymagania oraz to, jakie kompetencje są obecnie rozwijane najmocniej. Rodzice mogą dzięki temu szybciej zauważyć, czy dziecko dobrze odnajduje się w zmianach, czy potrzebuje dodatkowego wsparcia. W okresie przejściowym komunikacja między szkołą a domem będzie szczególnie ważna.
Sama reforma nie rozwiąże też wszystkich problemów szkoły. Na jej efekty wpływają liczebność klas, dostępność specjalistów, przygotowanie kadry i warunki lokalowe. Dlatego pierwsze oceny powinny być ostrożne. Jeden rocznik, jedna szkoła albo pojedynczy przedmiot nie wystarczą do przesądzenia, czy nowe rozwiązania sprawdzają się w skali całego kraju. Najbardziej miarodajne będą doświadczenia zbierane przez kilka kolejnych lat, gdy nowa podstawa obejmie więcej klas i pojawią się pierwsze porównania wyników oraz opinii nauczycieli, uczniów i rodziców.
Źródła
Ministerstwo Edukacji Narodowej: https://www.gov.pl/web/edukacja/nowe-podstawy-programowe-wychowania-przedszkolnego-i-ksztalcenia-ogolnego-dla-szkoly-podstawowej-wraz-ze-zmianami-w-ramowych-planach-nauczania-dla-publicznych-szkol-podstawowych–rozporzadzenia-podpisane
Źródło uzupełniające: https://reforma26.men.gov.pl/uczen-uczennica/
