Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Edukacja > Sprawa oficerów polskich, pomordowanych w Katyniu – cz. II

Sprawa oficerów polskich, pomordowanych w Katyniu – cz. II

Sprawa oficerów polskich, pomordowanych w Katyniu, w informacjach i komentarzach medialnych (kwiecień 1943 – 2007)

Aldona Rogulska
Praca magisterska wykonana pod kierunkiem:
dr hab. Rafała Habielskiego
Instytut Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
Uniwersytet Warszawski
Warszawa, wrzesień 2007

Rozdział I
ZBRODNIA KATYŃSKA W OKRESIE OKUPACJI HITLEROWSKIEJ
1.1. W prasie niemieckiej i w prasie polskiej – tzw. „gadzinowej”

Ziemie polskie okupowane przez Niemcy i Związek Radziecki, po przegranej kampanii wrześniowej były początkiem końca dla przedwojennego modelu prasy. W historii prasy polskiej rok 1939 to czas jednej z najpoważniejszych cenzur, trwającej aż do końca II wojny światowej. Władze niemieckie zmierzały do zlikwidowania całej prasy drukowanej na terenach zajętych we wrześniu 1939 roku. Zwalczano każdy przejaw polskiego życia społecznego i kulturalnego. Wszystkie wydawnictwa polskie zlikwidowano, powołując na ich miejsce własne tytuły w języku polskim. W Generalnym Gubernatorstwie wstrzymano wydawanie jakichkolwiek druków periodycznych. Dotychczasowy system obiegu informacji został zastąpiony nowym, opartym na zasadach polityki propagandowej III Rzeszy. Celem propagandy było utworzenie na terenie Generalnego Gubernatorstwa ze stolicą w Krakowie systemu prasowego, o niewielkiej liczbie tytułów. Były to wydawane w większych miastach dystryktu dzienniki informacyjne. W październiku 1939 roku, w nakładzie około 200 tysięcy egzemplarzy, ukazał się „Nowy Kurier Warszawski”, którego tytuł nawiązywał do popularnego dziennika warszawskiego oraz „Goniec Krakowski” w nakładzie 60 tysięcy egzemplarzy. Potocznie zwano je gadzinówkami, szmatławcami.

Mimo powszechnej niechęci do prasy „gadzinowej”, polskie społeczeństwo z konieczności korzystało z jej usług. Prasa ta pełniła bowiem min. funkcję pośrednictwa pracy, kupna, sprzedaży poprzez zamieszczanie różnych ofert, dostarczała informacji o cenach, zaopatrzeniu kartkowym. Na łamach „gadzinówek” przedstawiano sprawy dotyczące przemysłu, rolnictwa czy rzemiosła. Zawierały przestrogi przed nieuczciwymi sposobami handlu, czy szkodliwymi produktami żywnościowymi, co niewątpliwie ułatwiał trudny okres okupacyjny. Prasa ta była źródłem aktualnych wydarzeń wojennych i politycznych, a także o szczególnie interesującej polskie społeczeństwo sprawie polskiej. Informacje zamieszczane w prasie dostarczane były za pośrednictwem agencji Telepress, która w oparciu o wytyczne szefa prasy rządu GG dr Ottona Dietricha codziennie opracowywała serwis wiadomości.

W Radomiu wychodził „Kurier Radomski” oraz „Dziennik Radomski”, w Częstochowie „Kurier Częstochowski”, a w Lublinie „Głos Lubelski”. Ponadto tygodniki: krakowski „Ilustrowany Kurier Polski” w nakładzie 50 tys. egzemplarzy i warszawskie „7 Dni” około 40 tys. egzemplarzy. Wszystkie te pisma przez społeczeństwo polskie określane były mianem „gadzinówek”, pozostających na usługach władz okupacyjnych.

W redakcjach pracowała garstka dziennikarzy polskich, którzy zdecydowali się na współpracę, określaną w społeczeństwie kolaboracją z wrogiem. Aż do wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej we Lwowie wydawana była „Gazeta Lwowska”, a w Wilnie „Goniec Codzienny”. Posadę redaktora „Gońca” zaproponowano Józefowi Mackiewiczowi, ale w lipcu 1941 roku odmówił on Niemcom „objęcia pisma w języku polskim”. W efekcie tego został nim Czesław Ancerewicz – dziennikarz z Białegostoku. Nie ulega wątpliwości, że choć Mackiewicz odmówił proponowanej mu roli redaktora, to w początkowym okresie istnienia „Gońca Codziennego” nawiązał z nim bliską współpracę.

Publicystyka Mackiewicza, miała co prawda charakter antysowiecki, ale podziemie uznało to za akt kolaboracji, wydając na niego wyrok śmierci. Wyrok ten wstrzymano, a ponowne rozpatrzenie sprawy przeniesiono na okres powojenny. Po powrocie z Katynia, gdzie Mackiewicz pojechał na zaproszenie władz niemieckich, ogłosił on w gadzinówce wileńskiej „Goniec Codzienny” wywiad prasowy, w którym wyraźnie zaznacza, że mordu na polskich oficerach dokonali Sowieci. Wiadomość o odkryciu grobów w Katyniu szybko zdobyła zasięg ogólnokrajowy, budząc lęk i powszechną rozpacz. Prasa gadzinowa w miarę identyfikacji zwłok, przystąpiła do drukowania nazwisk ofiar.

„Mackiewicz ze swoją wiedzą o Katyniu był dla nich bardzo niebezpieczny, zatem wyeliminowanie go – poprzez doprowadzenie do wykonania wyroku śmierci, który ciążył na nim od 1942 roku i całkiem niedawno został odwołany – byłoby im na rękę. Do tego na szczęście nie doszło”.

Całość podrozdziału w formacie PDF do bezpłatnego pobrania – Katyń_rozdz_1.1

Całość rozdziału pierwszego (początek pracy sprzed dwóch tygodni) do bezpłatnego pobrania – Katyń_rozdz_1.0

Zapraszamy do lektury!

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę