Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Polityka > Smoleńsk – Putin traci nerwy czy dalej gra? Co dalej?

Smoleńsk – Putin traci nerwy czy dalej gra? Co dalej?

W ostatnim tygodniu dosyć głośno było o konferencji, na której polski dziennikarz zadał pytanie prezydentowi Rosji, Władimirowi Putinowi, o wrak polskiego samolotu po katastrofie w Smoleńsku. Wrak ten, jak wszyscy wiemy, do dnia dzisiejszego nie został oddany Polsce. Znana też jest bardzo nerwowa reakcja Putina na to właśnie pytanie. Obejrzałem całość wypowiedzi Putina w oryginale.

Dlaczego ta konferencja i ta reakcja są moim zdaniem przełomowe?

Otóż, po bardzo nerwowej reakcji, mowie ciała i gestach Putina widać, że cała jego wypowiedź jest całkowicie zmanipulowanym kłamstwem. W dodatku wielowątkowym. Postaram się skupić na sprawach najważniejszych moim zdaniem.

  1. Sam Putin prezentuje siebie i taki ma robiony PR, że jest człowiekiem walczącym o pokój, że jest obrońcą chrześcijaństwa. Tymczasem w Rosji jest obecnie około 20% muzułmanów i w armii rosyjskiej też mają z tym problem. Sam Putin, jak i prawo rosyjskie bronią uprzywilejowanej sytuacji islamu w Rosji. Ponadto mają oni już tam swoje getta i dzielnice, a wielu rodowitych Rosjan zwyczajnie się boi ich.
  2. Zbliżają się wybory. Putin już zapowiedział, że w nich wystartuje. To pytanie całkowicie psuje mu wizerunek obrońcy demokracji i człowieka dążącego do pokojowego rozwiązywania spraw. Jego odpowiedź pokazuje, co bardzo istotne, że tak na prawdę jest kimś, kto chroni informacje o prawdziwych sprawcach katastrofy smoleńskiej.
  3. Co do samej jego kandydatury na prezydenta Rosji, to wiadomo, że jest ona zależna od rady wpływowych wojskowych, ludzi żyjących w zaciszu rosyjskiej polityki i z zaplecza kontrolujących władzę. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego. Każdy bowiem kandydat musi się skądś wywodzić i mieć czyjeś poparcie. Jeśli kandydat okaże / okazałby się niewiarygodny, nie rokujący zaufania lub nie byłby w stanie realizować polityki tego właśnie zaplecza, to tam jest to równanie w systemie zero-jedynkowym. Jeśli się okaże, że z jakichś powodów opinia o Rosji, jako o kraju ukrywającym zbrodnię, będzie szkodziła wizerunkowi, polityce i gospodarce Rosji oraz temu zapleczu, to kandydatura Putina w takiej sytuacji, może nie końca być taka pewna.
  4. Putin mówi, że przyczyn należy szukać w Warszawie. To prawda. Ale, jak to bywa w przypadku Rosji, bardzo częściowa. Bo wiadomo, gdzie samolot był remontowany, właśnie w Rosji. Oczywiście Putin skrzętnie omija inne możliwe wątki, ale na pewno dobrze wskazuje, że sprawę najpierw trzeba wyjaśnić i wyczyścić w Polsce. To taki malutki wierzchołek góry lodowej, której całości raczej chyba do końca nigdy nie poznamy.
  5. Wypowiedź Putina  jest nieskładna logicznie, ale w pełni świadoma. Oczywiście, jest to wynikiem przekonania, że ludzie go słuchający, najzwyczajniej są tępawi. Mówi, że Rosja nie potrzebuje Polski do niczego, po czym stwierdza, że zależy mu tylko na dobrych stosunkach z Polską, że relacje Polski i Rosji powinny być poprawne. To czegoś Rosja chce jednak od Polski czy nie? To temat na kilka kolejnych tekstów.
  6. Wypowiedź Putina jest w całości bardzo arogancka i butna. Prezentuje siebie jak władcę całego globu albo prezydenta całego świata. Nikt nie zaprzecza, że ma ogromne wpływy, doświadczenie oraz jest znakomitym strategiem i fachowcem w swojej dziedzinie. Nie mniej jednak o interesach Polski decydują Polacy i to my Polacy będziemy wskazywać, co jest dla nas istotne oraz jakie są nasze cele. Dalej próbuje uczestnikom konferencji wmówić, że śledztwo w sprawie katastrofy wymyka się spod kontroli. Usiłuje nakazywać nam Polakom, co mamy robić. Warto zaznaczyć, że to jest polska sprawa i to my sami powinniśmy ją wyjaśnić. Myślę, że Putin jednak rozumie, że nam się niczego nie narzuca. Można próbować nami manipulować i nas rozbijać od środka, jak to było dawniej, ale ostatnio jakoś to się nie bardzo Rosji udaje. I może jest to kolejny powód frustracji prezydenta Rosji.

Ponadto zauważyłem, że po wszelkiego rodzaju nowych odkryciach lub przełomowych badaniach na temat tragedii, zwykle bardzo się uaktywniają dwaj panowie, Radosław Sikorski i Donald Tusk. No i jeszcze kilku. Nic nie sugeruję, ponieważ te sprawy wyjaśnia komisja do tego celu powołana. Wypisy Sikorskiego, prawie dżentelmena i prawie po Oxfordzie, są bardzo często wręcz chamskie. Warto dodać, że pan Sikorski, był w czasie i obok miejsca zamachu islamisty w Londynie, gdy Jarosław Kaczyński miał się spotkać z brytyjską premier. Oczywiście może to być czysty zbieg okoliczności, ale sprawa jest ciekawa i warta sprawdzenia, jak sądzę. Tusk z kolei ostatnio próbował przekazywać instrukcje przez Twittera. Nasze stare powiedzenie mówi, że ‘uderz w stół, a nożyce się same odezwą’. Jestem przekonany, że komisja i polskie służby bacznie przyglądają się im i jeszcze kilku(nastu) innym.

Nie wymieniam wszystkich nazwisk osób szczególnie aktywnych w tej sprawie. Państwo na pewno czytacie internet i wiecie na ten temat sporo.

Dla dużych sceptyków, co do tego, że jednak tam był wybuch (lub wybuchy) proponuję odrobić pracę domową i sprawdzić na ile kawałków rozpada się samolot przy zderzeniu z ziemią, a na ile – przy wybuchu lub wybuchach od wewnątrz. Od siebie dodam, że miałem okazję widzieć analizy nowozelandzkiej firmy, specjalizującej się w katastrofach lotniczych. Po ‘wrzuceniu’ do komputera zdjęć wraku, wynik był taki, że wewnątrz samolotu były dwa wybuchy i jeden w skrzydle. Oczywiście mogły to być przypadki, ale te przypadki należy udowodnić lub wskazać sprawcę / sprawców zamachu, jeśli wybuchy nie były przypadkowe.

Ponadto należy zwrócić uwagę na zmasakrowane i porozrywane ciała ofiar. Takie sytuacje nie mają miejsca przy zderzeniu się samolotu z ziemią, ale właśnie przy wybuchach.

Ja nie mam wątpliwości, że 96 osób, z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim oraz Jego Małżonką na czele, zginęło w wyniku wybuchów. Co do przyczyn i ewentualnych sprawców nie wypowiadam się, ponieważ nie jest to moją rolą. Liczę, że cała ta tragedia zostanie wyjaśniona do końca i jeśli wynika to z czyjejś zbrodni, to sprawcy zostaną odpowiednio ukarani. Jeśli są to obywatele polscy, to dla nich wyjątkowo, jestem za przywróceniem kary śmierci.

Tym dość ostrym akcentem kończę, serdecznie Państwa pozdrawiam i życzę Państwu miłego dnia.

Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę