Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Bezpieczeństwo > Skuteczne zarządzanie informacją, czyli równowaga pomiędzy logiką a wyobraźnią – cz. I

Skuteczne zarządzanie informacją, czyli równowaga pomiędzy logiką a wyobraźnią – cz. I

Zmiany zachodzą na naszych oczach z siłą nieokiełznanego żywiołu
Alvin Toffler


Uczestnicy pierwszego, wielkiego przełomu cywilizacyjnego – rewolucji rolniczej, musieli zrezygnować z wędrowniczego trybu życia, osiedlić się na stałe w jednym miejscu, założyć własne gospodarstwa i zdobywać środki do życia, trudniąc się uprawą roli. Uczestnicy rewolucji przemysłowej z terenów wiejskich migrowali do miast, tworząc zalążki współczesnych aglomeracji, uczyli się obsługi urządzeń fabrycznych oraz zasad rodzącego się kapitalizmu. My zaś stajemy przed trudnym zadaniem, opanowania sztuki skutecznego zarządzania informacją.

Jesteśmy świadkami kolejnego przełomu cywilizacyjnego. Zalewa nas, jak mówi słynny amerykański socjolog, Alvin Toffler, „trzecia fala” – fala informatyzacji. Powoli, lecz konsekwentnie i nieodwracalnie, burzy ona dotychczasowy ład polityczno-gospodarczy, scentralizowany system rządzenia, przemysł oparty na standaryzacji i masowej produkcji. Substytutem surowców naturalnych staje się informacja. Na dalszy plan spycha znaczenie siły roboczej i kapitału. Jej szybkość, wiarygodność i trafność coraz częściej stanowią kluczowy element zdobywania silnej pozycji rynkowej. Świadome tego firmy przeznaczają ogromne nakłady budżetowe na zakup nowoczesnych systemów usprawniających proces komunikacji wewnątrz struktur organizacyjnych lub gromadzenie szczegółowych danych na temat zainteresowań, upodobań, nawyków czy zachowań nabywczych swoich klientów. Nierzadko tworzą specjalne grupy zadaniowe, których jedynym celem jest stałe monitorowanie poczynań konkurencji, śledzenie zmieniających się trendów i wahań koniunktury. Codziennością stały się również mobilne urządzenia teleinformatyczne, umożliwiające łatwe porozumiewanie się na odległość. Nikogo nie dziwi już zjawisko pracy „zespołów wirtualnych”, składających się z osób zamieszkujących w różnych krajach lub nawet na różnych kontynentach, kontaktujących się za pomocą sieci internetowej. Przyzwyczajeni do nieustannie rozwijającej się technologii, zapominamy jednak, iż dokonujące się na naszych oczach narodziny społeczeństwa informacyjnego powinny przede wszystkim zacząć się od zmiany myślenia i funkcjonowania nas samych. Otacza nas, nieznany nigdy wcześniej na tak potężną skalę, szum informacyjny. Każdego dnia jesteśmy atakowani przez tysiące przekazów reklamowych.

Za pośrednictwem telewizji, radia i prasy otrzymujemy, niemal natychmiast, wiadomości o wydarzeniach, mających miejsce w najdalszych zakątkach świata. Gdy dodamy do tego niebywale szybki rozwój różnych dziedzin nauki, nakładający na nas obowiązek ciągłego aktualizowania stanu swojej wiedzy i doskonalenia kompetencji zawodowych, właściwy wniosek nasuwa się sam. Jeśli nie nauczymy się odpowiednio selekcjonować docierających do nas informacji, porządkować ich, przetwarzać i wykorzystywać, zamiast płynąc na „trzeciej fali”, zostaniemy porwani przez jej nurt i wciągnięci w jej przepastne głębiny.

Zdjęcie: pxhere.com

Mariusz Paszko
Redaktor Naczelny - wywiady, historia, gospodarka, wiedza, technologie.

Podobne

W górę