Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Polityka > Nepotyzm i kolesiostwo w powojennych rządach w Polsce

Nepotyzm i kolesiostwo w powojennych rządach w Polsce

Nowy Premier, Mateusz Morawiecki, jak podają niektóre media, jest ponoć dalekim krewnym Jarosława Kaczyńskiego, Prezesa PiS. No ok, powiedzmy, że są dalekimi krewnymi. I co z tego wynika?

Idąc historycznie, najpierw otrzymaliśmy w spuściźnie, około 20 000 nasiedleńców od Stalina po II wojnie światowej. Jak Państwo wiecie lub się domyślacie, był to sam ‘kwiat inteligencji i nienagannych manier’. Do tego zostali wybrani tacy ‘tytani’, jak Jaruzelski i Kiszczak na pierwszą linię oraz kilku, którzy mieli ich kontrolować z ukrycia, na drugą linię. Byli oni stałymi ‘gośćmi na dworze’ w Moskwie, żeby tam zdawać relacje oraz otrzymywać kolejne instrukcje. Co by nie mówić, przez wiele lat cała ta szopka działała znakomicie i funkcjonowała prawie z dokładnością szwajcarskiego zegarka.

Przenosząc się na dolne struktury sowieckich nasiedleńców, warto zauważyć, że byli to najczęściej ludzie bardzo prości. Można by się pokusić o określenie ‘kałmucy’, osoby średnio rozgarnięte, mało inteligentne, za to wiernie wykonujące rozkazy, bo na takich Stalinowi zależało. Nie będę odosobniony zapewne w mojej opinii stwierdzając, że Stalin popełnił na szczęście dla nas błąd. Być może wysłał ich za dużo albo za mało. Może powinien jednak wysłać bardziej wyszkolonych i wykształconych, ale po wojnie nie miał odpowiedniej ilości i liczył na to, że z czasem kadry się uzupełnią z dzieci naszych okupantów. Stalin nie przewidział jeszcze kilku rzeczy, jak na przykład papież Polak, który zacznie przywracać w Polakach wiarę i przypominać nam naszą historię. Nie przewidział, że Polska i Polacy są w stanie odradzać się jak feniks z popiołów, czego przykładów w naszej historii jest co niemiara. Nie przewidział, również dla nasz szczęśliwie, że zmienią się układy geopolityczne, że na przykład Niemcy ponownie wystrychną na dudka i Rosję i inne kraje, dążąc do opanowania świata, tym razem gospodarczo, podobnie jak Hitler próbował militarnie.

Stalin nie miał też szczęścia do dzieci swoich wysłanników. Ci, którzy wszystko dostają, bo im się należy; którzy uważają się za panów będąc zwykłą hołotą; którzy poziomem i ilorazem inteligencji są podobni do jakiegoś średniowiecznego pastucha bydła. I kto ma być potomkiem takiej ‘inteligencji’? No właśnie mamy takich mainstreamowych celebrytów albo dziennikarzy, dla których zdanie potrójnie złożone stanowi problem, a szczytem uniesień intelektualnych jest powtarzanie tego samego schematu wywiadu przez na przykład 10 lat, jak znany geniusz redaktor po szkole średniej z TVN. No na redaktora to jakieś studia powinien mieć jednak skończone.

Po nich nastał już krótszy czas nepotyzmu z nadania Niemiec, w uosobieniu PO we współpracy z bandą pro-rosyjską PSL, o czym napiszę szerzej innym razem. Wystarczy tylko wspomnieć, jak PSL przekombinował ośrodki szkolenia kierowców i egzaminy na prawo jazdy i jakie haracze to za sobą ciągnęło. Na szczęście ten okres dużo krótszy, niż sowiecki. Co by nie mówić o tamtych, to wzięli w łapę, ale coś zrobili. A ci? Zbudowali elektrownię atomową, której nikt nie widział. Zaczęli owi ‘wybrańcy’ współpracować z handlarzami narkotyków, handlarzami ludzi i kumać się z islamską mafią, która tym wszystkim naraz się zajmuje i która ma już podobno mocne poparcie wśród niektórych urzędników Unii Europejskiej. Nie mogę pisać na jakim szczeblu rzecz jasna, chroniąc źródła informacji. Kiedy się to wszystko weźmie pod uwagę, to zaczyna być jasne, dlaczego ci wszyscy byli ‘szlachcice’ tak bardzo nienawidzą zmian, które się dokonują w naszym kraju. Na nasze szczęście, myślę, że są to zmiany, których nie da się już powstrzymać.

I teraz nastał rząd Zjednoczonej Prawicy. Nie będę się rozpisywał. Państwo sami widzicie, jak jest. I jakiś jeden czy drugi skryba, bo dziennikarzem ciężko ich nazwać, próbuje robić sensację, że Premier Morawiecki jest jakimś dalekim kuzynem Jarosława Kaczyńskiego. Gdzie porównanie? Do czego jest to porównanie? Jakie wykształcenie i osiągnięcie mieli tamci, a jakie ma Mateusz Morawiecki? Jaki poziom klasy? Jaki poziom skromności i oddania sprawie? O czym doskonale wiedziała również Pani Premier Beata Szydło, przekazując ten urząd.

Czy mówimy więc o nepotyzmie, czy raczej o kształtowaniu się kompetentnych kadr oddanych Polsce i sprawie? Warto zwracać uwagę na tych mącicieli, a nazwy ich portali i nazwiska już sami Państwo możecie doskonale rozpoznawać, bez względu na to, jaką przyjmą nazwę.

Pozdrawiam, jak zawsze serdecznie i życzę miłego dnia.

Portal Ludzi Sztuki
Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę