Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Historia > Nazizm w Polsce? Kto na tym próbuje ugrać?

Nazizm w Polsce? Kto na tym próbuje ugrać?

Ostatnie dni przynoszą nam coraz ciekawsze wydarzenia. Chińskie przekleństwo mówi: “Obyś żył w ciekawych czasach”. Okazuje się bowiem, że TVN trzyma przez pół roku bombę informacyjną o ala-nazistach, Gazeta Wyborcza też ma kolejne sensacje, a na końcu PO “podchwytuje” temat “szerzącego się” nazizmu w Polsce.

Piotr Wroński jest autorem cytatu: “Wszystkie działania inspiracyjno-dezinformacyjne, wszystkie prowokacje są tylko wtedy możliwe, gdy istnieją minimalne warunki ich realizacji”. No a w Polsce ciągle istnieją. Chyba nie macie Państwo wątpliwości, że z tymi ala-nazistami, to była czysta prowokacja. Pozostaje tylko pytanie, czyja.

Na początku było dla mnie dość oczywiste, że jak zawsze za takimi działaniami muszą stać Niemcy, bo im przede wszystkim zależy na odwracaniu uwagi od II wojny światowej, Hitlera, tylko i wyłącznie niemieckiego nazizmu oraz całego tego mordu i złodziejstwa, którego dokonali. Ale po chwili refleksji, przyszło mi do głowy, że przecież nie tylko Niemcom może na tym zależeć.

Każde działanie prowokacyjno-operacyjne jest planowane na jakiś czas do przodu. Kiedy więc to było w fazie planów i koncepcji, jak sądzę, nikt nie pomyślałby nawet, że PO i Nowoczesna, będą w takim dołku i sondażowym i nawet prześmiewczym w opinii społeczeństwa. Co ciekawe, temat Nowoczesnej jest jakoś ostatnio wyciszany. Pewnie przypadek? 😉 Nie sądzę. O tym może innym razem.

Coś jednak komuś wymknęło się najwyraźniej spod kontroli. TVN jest powszechnie znany z wpływów rosyjskich. Dlaczego więc trzymał tę informację aż pół roku? Nie jest już tajemnicą, o czy pisałem, że Rosja traciła wpływy po wojnie na korzyść Niemiec, Holandii, Francji, Szwajcarii i innych krajów i kapitałów. No nie umieją w Rosji jakoś biznesów rozwijać na globalną skalę. Taka przypadłość. Surowce są dane i z nich korzystają. Ale żeby coś nowego i innowacyjnego rozwinąć? No nie umieją. Chyba, że handel bronią, narkotykami i ludźmi. To im idzie dość dobrze.

Niemiecka polityka historyczna z kolei jest taka, że cały czas próbują odwracać uwagę świata od zbrodni Hitlera i ich przodków. Jak też od tego, że po zakończeniu II wojny światowej Polacy w Niemczech przechodzili bezpośrednio z obozów koncentracyjnych do obozów pracy. Tak, do obozów pracy. Z jednej niewoli do drugiej. Co się z nimi tam działo, to zupełnie inna historia. Największy taki obóz liczył około 20 000 ludzi. Gnębili ich i Niemcy, i Rosjanie i nie tylko.

Bo wcześniej byli Krzyżacy, ale to nie byli Niemcy. Później byli Prusacy – i to też nie byli Niemcy. A ostatnio byli Naziści – też oczywiście nie Niemcy. Obecnie, Niemcy przyjmują imigrantów, sporą część z nich szkolą do swojej armii, a gdy ewentualnie oni będą napadać, to to też nie będą Niemcy. Tak sobie myślę, że komuś się chyba zdrowo poprzestawiało w głowie, albo w głowach. Jak dla mnie, to wygląda to na całkiem poważne zaburzenia psychiczne a nawet psychiatryczne.

Po przejęciu władzy przez PIS i Zjednoczoną Prawicę, choć nie brakuje tam kretów i kukułczych jaj (na razie się nie ujawniają w większości, bo się boją), cała ta elitka wspierana przez PO/PSL i innych, straciła możliwości dalszego rozkradania Polski. Jeszcze czerpią niejakie korzyści, ale to ostatnie podrygi. Karakale nie wyszły, SU-22 wycofane, ropa i gaz musi płacić VAT, niektóre branże przechodzą powoli w ręce Polaków.

A ja ostatnio czytam na Twitterze wpis dziennikarki Gazety Wyborczej, że nie wiem, kto to był Marks. No chyba tylko dziennikarka Gazety Wyborczej mogła na to wpaść. Pomijam fakt, że nie bardzo wiadomo, skąd taki wniosek wysnuła. Może oni też (ponoć w większości praktykanci – takie cięcia budżetowe, bo na profesjonalnych dziennikarzy już GW nie stać) są szkoleni jak w filmie pt. “Człowiek, który gapił się na kozy”. No i to mógł być jeden z początkowych etapów takiego szkolenia. Zmobilizowała mnie jednak i poddała dobry temat do napisania. Dziękuję! Bo w życiu trzeba podejmować wyzwania, więc postanowiłem napisać dość unikalny tekst na temat tego głąba, plagiatora i pracownika na zlecenie. No i w jaki sposób neomarksizm z tego korzysta. No i do czego to wszystko doprowadziło. Pomijam fakt, że Engels, kumpel Marksa, zagłodził własne dzieci. A te oszołomy z GW próbują nam wciskać tę chorą ideologię. Że tak zacytuję żołnierza na warcie: „Spad na drzewo liście pompować!”

Wracając do tematu, komu może zależeć na propagowaniu informacji o “szerzącym się nazizmie w Polsce”?

Wróćmy do źródeł: “Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze”. Czasem też o władzę, ale ta ostatecznie też wiąże się z pieniędzmi. Kto traci pieniądze? Już wyżej napisałem. Myślę więc, że zlecenie bazowo wyszło od heimatu i sprzymierzeńców, ale po niepowodzeniach PO i Nowoczesnej, na czym również zawiódł się Soros, temat miał w zasadzie upaść i zostać wyciszony. Więc “bracia” ze Wschodu postanowili skorzystać z okazji i w rewanżu dokopać “braciom” z Zachodu. Mogło być też tak, że ci z Zachodu postanowili dokończyć zlecenie i zrzucić winę na tych ze Wschodu. Tak czy owak, wynika z tego, że to oni się biją między sobą i mają ze sobą na pieńku.

Co to oznacza dla nas? Gdzie dwóch się bije, tam … tam my na tym korzystajmy!

Jak zawsze, życzę Państwu miłego dnia.

Jan Ptasznik
Dziennikarz, publicysta - polityka, gospodarka, filozofia, socjologia
http://strefawolnejprasy.pl/

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę