Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Edukacja > Kochane feministki – wracamy do korzeni!

Kochane feministki – wracamy do korzeni!

Często tak się dzieje, że różne organizacje odchodzą od swoich korzeni i ideałów. Marksiści odeszli od rodziny jako pierwszej komórki społecznej w kierunku promocji zboczeń, Izrael też odszedł od Boga w kierunku promocji zboczeń i zupełnie podobnie rzecz się ma z feministkami.

Otóż, mało kto zdaje sobie sprawę, że pierwsze pisarki określane jako „feministki” były po pierwsze były katoliczkami, a po drugie – zwolenniczkami monarchii. Christine de Pisan, pochodząca z Wenecji, jest przez wielu znawców określana jako pierwsza kobieta feministka broniąca praw kobiet w społeczeństwie. Do końca swojego życia wspierała katolicyzm, tak właśnie – KATOLICYZM. Napominała monarchów, żeby żyli cnotliwie i była zwolenniczką monarchii.

Inna pisarka, tym razem pochodząca z Francji, Marie de Gourney, broniła Jezuitów i jako katoliczka występowała przeciwko protestantom. Aphra Behn, angielska pisarka z kolei, też była katoliczką, monarchistką i popierała Torysów,

Co do aborcji, to warto dodać, że jedynym okresem, w którym w Polsce dostępna była tzw. „aborcja na żądanie” były lata 1943-1945, oczywiście wprowadzona podczas okupacji Polski przez Hitlera.

Jeszcze jako ciekawostkę warto dodać, że wśród osób które lubią filmowe romanse, 83% to kobiety. Badania na ten temat w roku 2011 przeprowadził Brytyjski Instytut Filmowy.

Innymi słowy, krótko mówiąc, feminizm był bazowo oparty na katolicyzmie, a kobieca natura jest zupełnie inna niż męska i nie ma sensu udowadniać, że

kobiety i mężczyźni mają takie same mózgi, albo, że mężczyzna może urodzić dziecko. Nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. Tak nas natura stworzyła, że po prostu jesteśmy różni. Jesteśmy różni po prostu dlatego, żebyśmy się mogli rozmnażać i „uczynić sobie ziemię poddaną”.

Tak więc kochane feministki, doczytajcie, douczcie się. Zobaczcie, kto i do jakich celów ciągle próbuje Was wykorzystywać i wracajcie do korzeni feminizmu, do Kościoła, Kościoła katolickiego. Wracajcie do budowania normalnego społeczeństwa i dalszego rozwoju cywilizacji.

Zdjęcie: pxhere.com

Mariusz Paszko
Redaktor Naczelny - wywiady, historia, gospodarka, wiedza, technologie.

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

W górę