Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Finanse > Ile kosztują piłkarskie emocje, czyli pieniądze w futbolu

Ile kosztują piłkarskie emocje, czyli pieniądze w futbolu

Dawniej sport uprawiało się dla szczytnych idei, przyjemności, samorealizacji, uwielbienia kibiców, a także w poczuciu odpowiedzialności i dumy z reprezentowania jakiejś społeczności. Wszelkie uczucia i motywacje, jakie stały za przywdziewaniem koszulki z klubowym emblematem na sercu – były prawdziwe, ponieważ nie wiązały się z wielkimi korzyściami materialnymi. Dziś sport jest zupełnie inny, szczególnie ten w wydaniu drużynowym, jakim jest m. in. piłka nożna. Futbol stał się platformą dla zdrowej rywalizacji, areną tłumienia negatywnych uczuć i napięć oraz płaszczyzną do tworzenia pożądanych zachowań dużej liczby ludzi na całym świecie. Kreowanie emocji i administrowanie uczuciami miliardów fanów oraz swoisty rząd dusz, jaki „samozwańczo” objęła piłka nożna, ma swoją cenę. Do futbolu stopniowo wchodziły coraz większe pieniądze, za jakimi stoi zarówno mały, lokalny biznes, jak i globalne koncerny. Olbrzymi rynek i potencjał nabywczy środowiska kibiców piłkarskich, sprawia, że futbol stał się naturalną platformą dla reklamy i promocji różnych dóbr, usług, a nawet idei, w tym także religijnych czy politycznych.

Niewyobrażalny kapitał, jaki wpompowywany jest w piłkę nożną poprzez umowy sponsorskie, sprzedaż praw do transmisji czy wizerunku, z pewnością zmienił wiele. Przyczynił się do rozwoju futbolu i poprawy jakości sportowej, ale też powstania licznych dysproporcji oraz patologii. Nie brakuje opinii, że pieniądze zabiły to, co w piłce najcenniejsze, czyli radość gry, ducha fair play oraz lojalność i dumę z przynależności do zespołu albo danej zbiorowości. Tak po prostu zbudowany jest dzisiejszy świat. O przepływie kapitału decydują mechanizmy popytu i podaży. W przypadku piłki nożnej nie mówimy już jednak o przysłowiowym strumieniu kapitału, lecz szerokiej, głębokiej i wartkiej rzece pieniędzy, która nieustannie poszerza swoje koryto, pochłaniając w swych odmętach wszystko, co napotka na drodze… Przyjrzyjmy się zatem różnym wybranym wartościom, cenom, kwotom i zerom, jakie od lat funkcjonują w piłkarskim świecie.

Finansowy zawrót głowy, czyli europejska karuzela futbolowa

Renomowana firma audytorska Deloitte szacuje, że obecne przychody pięciu największych lig piłkarskich Starego Kontynentu, wynoszą ok. 80 miliardów złotych, co stanowi równowartość ponad 380 ton złota! Chodzi o angielską Premier League, niemiecką Bundesligę, włoskie Serie A, francuską Ligue 1 oraz hiszpańską LaLiga. Lwia część dochodów europejskich potentatów, pochodzi ze sprzedaży praw telewizyjnych. Największy procent przychodów, nawet do 75% pochłaniają pensje piłkarzy i sztabów szkoleniowych w Ligue 1. Premier League generuje rocznie ok. 15 mld. zł. wydatków na wynagrodzenia zawodników, z czego sam Manchester United blisko 3 mld. złotych. Według szacunków, angielska ekstraklasa, w jakiej rywalizuje 20 zespołów i ponad 500 profesjonalnych piłkarzy, warta jest 9,32 mld. euro, a Liga Mistrzów UEFA – 16,31 mld. euro!

Polska ekstraklasa niczym ubogi krewny

Nasza rodzima ekstraklasa to finansowy zaścianek Europy. W polskiej lidze do podziału jest pula „jedynie” ok. 160 mln. złotych. W sprzyjających okolicznościach, Mistrz Polski jest w stanie zainkasować w sezonie z nagród i premii nie więcej, niż 20 mln. zł., natomiast najsłabsze drużyny mniej więcej 1/3 tej kwoty. Szansą na podreperowanie budżetu oraz zmniejszenie dystansu, jaki dzieli Legię, Piasta czy Śląsk od europejskich średniaków, są starty w klubowych rozgrywkach UEFA, które mogą przynieść nawet kilkukrotnie wyższe przychody, niż wartość środków otrzymywanych za występy w ekstraklasie. Awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, to bowiem zastrzyk w postaci blisko 70 mln. zł. premii, co większości polskich klubów, pozwala na spokojne funkcjonowanie przez cały kolejny rok… Niezależnie od pieniędzy w polskim futbolu, generuje on olbrzymie zainteresowanie kibiców. Znaczna część z ponad 5 mld. złotych rocznego obrotu legalnych firm bukmacherskich w naszym kraju, pochodzi z zakładów piłkarskich. Polacy codziennie zaglądają na tego typu strony https://www.mightytips.com/pl/darmowe-typy-bukmacherskie/pilki-noznej-jutrzejsze, żeby z dodatkowym dreszczykiem emocji, śledzić mecze piłkarskie.

Kosmiczne transfery i najlepiej opłacani piłkarze

Panuje powszechne przekonanie, że kwoty transferów najlepszych piłkarzy świata już dawno przekroczyły granice przyzwoitości. Jeszcze kilka lat temu wrażenie robiło kilkadziesiąt milionów euro, jakie kluby wydawały na klasowych zawodników, dziś tyle kosztują obrońcy najlepszych lig świata. Kiedy w 2013 r. transfer Garetha Bale’a do Realu Madryt przekroczył magiczną barierę 100 mln. euro, wydawało się, że to rekord nie do pobicia. W sierpniu 2017 r. piłkarski świat przestał wątpić już w cokolwiek, gdy wspomagane katarskimi petrodolarami PSG z Ligue 1, zapłaciło Barcelonie za Neymara… 220 mln. euro. Dwaj najwybitniejsi piłkarze ostatniej dekady, czyli Cristiano Ronaldo z Juventusu oraz Lionel Messi z Barcelony, znajdują się także na szczycie listy płac najlepiej opłacanych futbolistów. Portugalczyk za samą grę w „Starej Damie” inkasuje ok. 4,7 mln. euro miesięcznie. Zdobywca „Złotej Piłki” za rok 2019 – Argentyńczyk Messi, zarabia natomiast w katalońskim klubie 192 euro… na minutę, 11 527 euro w ciągu godziny, codziennie 276 tysięcy euro, czyli ok. 8,3 miliona euro na miesiąc!

Autor: Paweł Łukasik

Podobne

W górę