Wiadomości będą wysyłane raz w tygodniu, na koniec tygodnia. Adresy e-mail będą wykorzystywanie jedynie do mailingów w ramach Strefy Wolnej Prasy. Nie będą przedmiotem sprzedaży innym podmiotom.

Jesteś tutaj:
Home > Kultura > Bożyszcze kobiet – recenzja

Bożyszcze kobiet – recenzja

Marzyliście kiedyś o czymś szalonym? Barney – bohater spektaklu „Bożyszcze kobiet” z Teatru Capitol miał właśnie takie marzenie. Wiódł poczciwe, spokojne, szczęśliwe życie u boku kobiety, która nie dość, że była jego żoną, to na dodatek również przyjaciółką. Miał mądre, pracowite dzieci, a nawet własny biznes, który przynosił sensowne pieniądze. Życie Barney’a było tak poukładane, że dokładnie wiedział, co go czeka następnego dnia. Brakowało mu w życiu odrobiny szaleństwa, więc postanowił… zdradzić żonę!

Pierwszą kandydatką na kochankę zostaje seksowna Helen, w którą wcieliła się brawurowa i piękna Anna Dereszowska. Kobieta próbuje oczarować Barney’a, nie pozostaje nawet na jednej próbie. Para ląduje nawet razem na rozkładanej wersalce 🙂 … Rozochocony Barney aranżuje kolejne spotkanie, tym razem z szaloną i gadatliwą Bobby. Artystka, grana przez roześmianą Annę Modrzejewską, opowiada mu o przygodach swojego życia, a nawet przeprowadza prywatny pokaz swoich talentów. Trzecią kobietą, z którą spotyka się Barney jest najlepsza przyjaciółka jego żony. Nieszczęśliwa i dotknięta depresją Jenny nie do końca jest pewna swojego wyboru i próbuje zagadać Barney’a na śmierć. Hanna Śleszyńska idealnie pasowała do tej roli!

Fenomenalny Piotr Gąsowski w wielu momentach doprowadził mnie do śmiechu w głos. Jego głos, ruchy, tańce nie mają sobie równych. W dodatku widać, że sam świetnie bawił się na scenie! Nie mam pojęcia jednak, która z kobiecych kreacji była najwspanialsza – wszystkie tak różne i tak wyjątkowe zarazem, że nie jestem w stanie się zdecydować. Helen przykuwała wzrok swoją ponętnością, Bobby skradła moje serce lekkością i radością, z kolei Jenny była przekochaną, czułą przyjaciółką, która brakiem pewności siebie, powodowała kolejne zabawne sytuacje.

Koniec spektaklu ukazał jedną mądrość, którą warto zapamiętać – szczęście jest bliżej niż nam się to wydaje, czasem wystarczy tylko przestać szukać je na oślep, usiąść na chwilę i zrozumieć jego sens. Po ciężkim dniu w pracy bawiłam się fenomenalnie, dlatego z całym sercem polecam i zachęcam do obejrzenia! Dobrej zabawy!

Zdjęcie udostępnione przez Teatr Capitol – https://teatrcapitol.pl/

Podobne

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W górę